M jak miłość, odcinek 1911: Najpierw śmierć Franki, a teraz Kinga powie o swoim odejściu i co będzie jak zostawi dzieci i Piotrka - ZDJĘCIA

2026-02-20 14:14

Śmierć Franki (Dominika Kachlik) jeszcze w 1911 odcinku "M jak miłość" będzie się kładła cieniem na życiu Zduńskich, który skończą już żałobę po żonie Pawła (Rafał Mroczek), ale nadal nie pogodzą się z jej odejściem. Szczególnie Kinga (Katarzyna Cichopek), która wciąż ukrywa przed Pawłem ostatnie pożegnalne nagranie Franki. Nie otrząśnie się z tego, co zmarła powiedziała jej przed śmiercią. Nagle powie głośno o swoim odejściu i jak to wpłynie na dzieci oraz Piotrka (Marcin Mroczek). Czyżby to była zapowiedź kolejnej tragedii u Zduńskich?

"M jak miłość" odcinek 1911 - poniedziałek, 23.02.2026, o godz. 20.55 w TVP2

Katarzyna Cichopek pożegnała się z "M jak miłość"! Ma już za sobą ostatni dzień na planie serialu, bo produkcja właśnie wstrzymała kręcenie nowych odcinków w związku z długą przerwą, która potrwa aż do wiosny. Kolejne epizody zostaną nagrane dopiero, kiedy przyjdzie wiosna, zmieni się pogoda, bo sezon zimowy w scenariuszu dobiegł właśnie końca.

Tyle z relacji zza kulis serialu, ale w ekranowej rzeczywistości jest dopiero jesień. Od śmierci Franki upłynęły już ponad dwa miesiące, a mimo to rodzina zmarłej wciąż będzie ją wspominać. Nie bez powodu i nie chodzi tylko o zakończoną żałobę, ale przede wszystkim o zniknięcie Pawła (Rafał Mroczek), który zostawił syna, uciekł od bliskich, żeby uporać się jakoś z odejściem Franki. 

Nie przegap: M jak miłość. Paweł jeszcze długo nie wróci po syna! Spełni się czarny scenariusz po zniknięciu Zduńskiego? - WIDEO

Kinga wypełni ostatnią wolę zmarłej Franki i ukryje to przed Pawłem w 1911 odcinku "M jak miłość"

W 1911 odcinku "M jak miłość" Kinga opowie Magdzie (Anna Mucha) i Andrzejowi Budzyńskiemu (Krystian Wieczorek) jak wiele kosztowało ją przekazanie Pawłowi filmików, które Franka nagrała dla męża w szpitalu tuż przed śmiercią. Tylko jej powierzyła swój sekret i tablet z pożegnalnymi nagraniami. Wysłała też do Kingi wiadomość, że jeden film ma pokazać Pawłowi dopiero pół roku po jej śmierci. To była ostatnia wola Franki, ktorą Kinga dalej będzie wypełniać, ukrywając to przed szwagrem. 

Wyznanie Kingi o odejściu w 1911 odcinku "M jak miłość" 

Tajemnica zmarłej Franki nie da Kindze spokoju i dlatego w 1911 odcinku "M jak miłość" powie głośno przyjaciołom o swoich najgorszych obawach. Po tak nagłym odejściu żony Pawła, Zduńską nie opuści myśl, że nie wie, co ją czeka, że jeśli umrze, jej dzieci i Piotrek zostaną sami... Tak jak teraz biedny Paweł i jego synek Antoś. 

Rafał Mroczek o dramatycznych zmianach w "M jak miłość". Co dalej z Pawłem Zduńskim?

- Nie mogę się w ogóle otrząsnąć z tego. Skąd ona wiedziała, skąd ona mogła mieć takie przeczucie? Jak tak sobie pomyślę, że któregoś dnia nagle moje dzieci mogłaby zostać beze mnie...

Kinga w 1911 odcinku "M jak miłość" nie pogodzi się z tym, że może umrzeć jak Franka

W 1911 odcinku "M jak miłość" Kingi dotrze, jak kruche jest życie i jak łatwo wszystko stracić, że musi się nauczyć żyć ze świadomością, że któregoś dnia jej zabraknie. Chociaż nie jest to łatwe, bo przecież wydaje się, że śmierć ich nie dopadnie w tak młodym wieku.  

- Wiecie o czym myślę od śmierci Franki? O tym, że ciągle za czymś gonimy. Cały czas się śpieszymy. I po co? Jaki to ma sens, jak w każdej chwili to się może posypać? - Kinga nie otrząśnie się po tragedii, jaka spadła na ich rodzinę.