"M jak miłość" odcinek 1909 - wtorek, 10.02.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Śmierć Franki to nie tylko wstrząsający zwrot akcji w życiu Mostowiaków i Zduńskich, ale taże dalszych krewnych i przyjaciół rodziny. Kama w 1909 odcinku "M jak miłość" naprawdę przejmie się dramatyczną sytuacją Pawła (Rafał Mroczek), a tragedia Franki skłoni Chodakowską do głębokich przemyśleń o życiu, bezpieczeństwu i przyszłości.
Śmierć Franki natchnie Kamę do przemysleń
Marcin razem z Jakubem (Krzysztof Kwiatkowski) w 1909 odcinku "M jak miłość" zaliczą w pracy wyjątkowo brutalną akcję. Detektywi wdają się w ostrą bójkę, po której ich obrażenia okażą się na tyle poważne, że obaj trafią na SOR. Mimo dwóch pękniętych żeber, rany kłutej i szycia Chodakowski postanowi jednak zignorować zalecenia i nie odwoła rodzinnego wypadu za miasto. Zrobi to wbrew rozsądkowi, radom Jakuba i, co najważniejsze, ukrywając prawdę przed Kamą.
Nad wodą atmosfera szybko przestanie być beztroska. W 1909 odcinku „M jak miłość” Kama, wciąż wstrząśnięta śmiercią Franki, nie będzie potrafiła wyrzucić z głowy myśli, że podobna tragedia może dotknąć także jej rodzinę. Podczas szczerej rozmowy z Olkiem zdecyduje się wyznać, co naprawdę dzieje się w jej głowie.
Kama tylko Olkowi zwierzy się, że śmierć Franki skłania ją do poważnych decyzji
– Śmierć Franki uświadomiła mi, jak niewiele trzeba, żeby zdarzyło się coś tak strasznego, nieodwracalnego i… coraz częściej myślę o tym, że nie powinno się tak prowokować losu, jak robi to Marcin.(…) Niebezpieczeństwo, nocne akcje, a potem w ciągu dnia łapanie kilku godzin na sen, cały czas na adrenalinie... Olek, a może ty mógłbyś z nim porozmawiać? Przekonać go do jakiejś… zmiany? - zwierzy się Kama Olkowi (Maurycy Popiel).
Chwilę później Olek spróbuje przemówić bratu do rozsądku, gdy zobaczy skalę jego obrażeń.
– Miałeś farta. Jeszcze parę centymetrów… - zacznie ordynator.
– Bywa. Ryzyko wpisane jest w ten zawód - szybko odpowie Marcin.
– Może czas je trochę… zminimalizować? Masz żonę, dzieci, jesteś za nich odpowiedzialny…
– Wiem... i myślę o nich. Uważam, nie narażam się jak kiedyś… ale nie mogę wszystkiego przewidzieć!
– I nie męczy cię to ciągłe napięcie, niepewność?
– To jest to, co trzyma mnie w tej robocie… Dla mnie to nie tylko praca, to pasja, coś w czym jestem naprawdę dobry! Nie wyobrażam sobie, żebym mógł robić coś innego… Jak ty byś się czuł, gdyby ktoś kazał ci zrezygnować z pracy w klinice?
Kama każe Marcinowi odejść z pracy!
Prawdziwy kryzys wybuchnie jednak dopiero wtedy, gdy Kama odkryje, jak poważnie ranny jest Marcin. W 1909 odcinku „M jak miłość” nie zdoła już dłużej udawać, że wszystko jest w porządku.
– Jesteś... nieodpowiedzialny! Co się stało? Skąd ta rana?! Nie powinieneś tu w ogóle przyjeżdżać…
– Ale chciałem tu być – dla ciebie, dla dzieciaków… Wszystko ci wyjaśnię!
– Marcin, ja tak dłużej nie dam rady! Nie chcę cię stracić, ciągle myślę tylko o tym, czy nic ci się nie stało, czy wrócisz żywy…
– Proszę, obiecaj mi, że chociaż spróbujesz, zastanowisz się… czy można coś zrobić, zmienić…
– Obiecuję…
Czy Chodakowski naprawdę zdecyduje się na zmiany? Tego Kama będzie oczekiwać bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.