"M jak miłość" odcinek 1908 - poniedziałek, 9.02.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Śmierć Franki wstrząśnie nie tylko załamanym Pawłem, ale także Rogowskimi oraz Barbarą. W Grabinie w 1908 odcinku "M jak miłość" dojdzie do kolejnych wydarzeń, bynajmniej nie należących do radosnych. Mostowiakowa będzie miała wisielczy humor, ubrana w czarną suknie nawet nie uśmiechnie się podczas wizyty przyjaciół. Pocieszanie Kisielowej (Małgorzata Rożniatowska) i Żaka (Krzysztof Tyniec) nic nie da. Za to wywoła lawinę kolejnych zdarzeń.
Feralna wizyta u Mostowiaków w 1908 odcinku "M jak miłość"
Chociaż Kisielowa z Żakiem będą mieli dobre intencje, ich pokaz taneczny nie rozweseli Barbary. Namówią ją jednak na wyjście na werandę, by załapała promienie słoneczne. Na słońce. wystawi się także Robert, a kiedy Zofia ogłosi, że musi coś załatwić, każe mężowi dotrzymywać Basi towarzystwa. On jednak postawi bardziej na pracę nad opalenizną i nawet nie powstrzyma się, by sięgnąć po przyspieszacz opalania.
Barbara spróbuje zareagować, że może Żak nieco przesadza, ale uparty mąż Kisielowej nie będzie tego słuchał. I właśnie jego zachowanie doprowadzi do szokujących wydarzeń w Grabinie.
Barbara z Marysią nie wyjdą z szoku w 1908 odcinku "M jak miłość", do czego dojdzie pod ich dachem
Kiedy wreszcie Żak zejdzie ze słońca, Barbara z Marysią początkowo nie zauważą, jak jest źle.
- Robert, pewno przyszedłeś po swoją torbę, tak? Jeszcze raz chciałam ci podziękować, wam razem z Zosią, że zaopiekowaliście się mną i że zaproponowaliście mi to sanatorium... - powie Barbara w 1908 odcinku "M jak miłość", ale jej słowa zgasną z sekundy na sekundę. Zobaczy bowiem, że przyjaciel dziwnie zasłania się ręką, nie chce spojrzeć w oczy.
- Nie jestem pewien czy do tego wyjazdu w ogóle dojdzie, bo ja potrzebuję pilnie pomocy medycznej. Jest może Artur? - zapyta spanikowany Żak. Pokaże wreszcie Marysi i Barbarze spaloną od słońca twarz.
W takiej atmosferze dość trudno przejść obojętnie wobec wypadku Żaka, który będzie sam sobie winien. Rogowska pomoże mężowi Kisielowej, a myśli Barbary skutecznie uciekną od tragedii Pawła. Trudno przejść obojętnie obok tego, co wyprawia Robert. Na szczęście wydaje się, że poparzenie słoneczne da się okiełznać.