Artur nadal będzie mieszkał w Grabinie? Jeden szczegół ze zdjęć daje do myślenia
Zdjęcia z planu nowych odcinków "M jak miłość" mogą sugerować, że mimo romansu z Joanną Artur wcale nie wyprowadzi się od razu z rodzinnego domu w Grabinie. Na jednym z ujęć Robert Moskwa został uchwycony z charakterystyczną teczką, z którą jego bohater zwykle chodzi do pracy i przechowuje dokumenty. To może oznaczać, że Rogowski nadal będzie mieszkał pod jednym dachem z Marysią i właśnie stamtąd będzie codziennie wychodził do przychodni.
Jeśli tak się stanie, dla Rogowskich zaczną się wyjątkowo trudne tygodnie. Rozpad małżeństwa nie nastąpi przecież z dnia na dzień, a wspólne mieszkanie po zdradzie mogłoby być źródłem kolejnych bolesnych rozmów. Oczywiście nie można wykluczyć, że Artur z czasem przeniesie się do Joanny. Tym bardziej że lekarka mieszka sama w dużym domu i bez problemu znalazłoby się tam miejsce także dla ukochanego. Taki krok byłby jednak ostatecznym potwierdzeniem, że Rogowski przekreślił swoje wieloletnie małżeństwo z Marysią i zdecydował się rozpocząć nowe życie u boku młodszej partnerki.
Artur zamieszka z Joanną? Nie tak szybko zostawi dom w Grabinie
Na razie nic nie wskazuje jednak na to, by Artur tak szybko zdecydował się na wspólne zamieszkanie z Joanną. Ich związek dopiero raczkuje, a sam Rogowski, mimo zdrady, wciąż pozostaje częścią rodziny Mostowiaków. I właśnie dlatego jego obecność w domu w Grabinie może jeszcze długo wywoływać prawdziwe zamieszanie. Choć po zdradzie wydawałoby się, że Artur powinien zniknąć z Grabiny, nic na to nie wskazuje. Lekarz wciąż pozostanie częścią życia Marysi i całej rodziny. To oznacza kolejne trudne spotkania.
Marysia nie stanie w miejscu przez zdradę męża
Tym bardziej że w życiu Rogowskiej pojawi się nowa osoba. Do obsady "M jak miłość" dołączy Marcin Kwaśny, a wspólne zdjęcia aktora z Małgorzatą Pieńkowską wywołały lawinę spekulacji. Wiele wskazuje na to, że właśnie ten bohater stanie się dla Marysi ogromnym wsparciem po rozpadzie małżeństwa. Nawet jeśli Artur wybrał Joannę, nie przestanie wpływać na życie Mostowiaków. A w domu w Grabinie jeszcze długo będzie głośno o jego decyzji.