Czy małżeństwo Natalki i Adama Karskiego przetrwa w odcinkach "M jak miłość" jesienią?
Od ślubu Natalki i Adama Karskiego w "M jak miłość" nie minął nawet miesiąc, ale wiele wskazuje na to, że w ich małżeństwie sporą rolę odegra ukrywane uczucie do Mikołaja Lipińskiego. Dyrektor szkoły Hani (Wiktoria Basik), który w oczach Natalii będzie prawdziwym bohaterem, jeszcze nie raz wykorzysta okazję, żeby zbliżyć się do młodej mężatki. A to źle wróży jej związkowi z Karskim! No chyba, że Adam znajdzie sposób, jak się pozbyć rywala.
Natalka nie przestanie myśleć o Mikołaju w nadchodzących odcinkach "M jak miłość"
Póki co, nie wiadomo jak daleko posunie się Mikołaj i na jak wiele pozwoli mu Natalka w odcinkach "M jak miłość" w listopadzie, a nawet w finale sezonu przed końcem roku. Trudno jednak nie podejrzewać, że małżeństwo Karskich skazane jest na porażkę! Bo Lipiński nie odpuści tak łatwo i wciąż będzie mącił Natalce w głowie.
W "Kulisach serialu M jak miłość" Dominika Suchecka i Patryk Szwichtenberg uchylili rąbka tajemnicy, jak będzie wyglądało życie Natalki i Adama po wypadku Hani na basenie i bohaterskiej akcji Mikołaja.
Natalka przez Mikołaja nie będzie szczęśliwa z Adamem w "M jak miłość"!
Ale fragmenty scen z premierowych odcinków "M jak miłość" wskazują na to, że Natalka wcale nie zapomni o Mikołaju. Mało tego, będzie przypominać sobie wszystkie chwile spędzone z Lipińskim, dochodząc do wniosku, że być może kocha dwóch mężczyzn...
- Podobno istnieje miłość z rozsądku, ale szczerze nie wiem, to nie u nas. Słyszałam, że może też być szczęśliwa ponoć, ale to nie wiem... - żartowała Dominika Suchecka w "Kulisach serialu M jak miłość", bo doskonale wie, że Natalia pogubiła się w swoich uczuciach.
- U nas jest taka miłość, że rozsądek nie nadąża za sercem - dodał Patryk Szwichtenberg. - Także miłość z rozsądku to nie u nas...- zapewniła Suchecka, ale mało przekonująco.
Szczęście Natalki u boku Adama w nadchodzących odcinkach "M jak miłość" to będzie tylko pozory, ale nie odważy się przyznać mężowi, że nie tak wyobrażała sobie ich wspólne życie. Bo przecież wzięła z Karskim ślub bardziej z rozsądku, a nie z prawdziwej miłości.