Antoś nie wie, co stało się z Franką. Dziecko dorośnie bez mamy
Syn Pawła będzie wychowywał się bez ukochanej mamy. Chociaż Franka i Zduński tworzyli szczęśliwą parę, kobieta odeszła w skutek wypadku samochodowego, po którym wykryto w jej głowie tętniaka, który następnie pękł w trakcie operacji. Nie udało się uratować życia kobiety, a Paweł wpadł w silną rozpacz. Na szczęście w końcówce poprzedniego sezonu "M jak miłość" Zduński zaczął układać sobie życie na nowo i znów zajął się synkiem, o którego podczas jego nieobecności wśród rodziny dbały Marysia (Małgorzata Pieńkowska) oraz Agnes. Właśnie córka Artura (Robert Moskwa) poczuła silną więź z dzieckiem i wyszło na jaw, że ona nie może mieć własnych dzieci.
Jednak w nowym sezonie "M jak miłość" Antoś będzie coraz bardziej świadomy. Póki co jest nadal za mały, by móc zrozumieć, co wydarzyło się w świecie dorosłych i dlaczego mamy nagle nie ma. Jednak pustka po France będzie bardzo wyczuwalna, a słowa chłopca chwycą za serce.
Syn Pawła będzie wołał Frankę
Do rozdzierającej serce sceny dojdzie w mieszkaniu, gdzie Antoś wyraźnie powie "mama". Jednak chłopiec nie zrozumie, że mamy już nie ma, Franka odeszła i już nigdy się nim nie zajmie. To podwójnie trudna sytuacja dla Pawła, który wziął na siebie odpowiedzialność za dziecko, a sam walczy z bólem i stratą żony. Jednak musi opiekować się chłopcem i zbudować mu dobre dzieciństwo.
Agnes usłyszy poruszające słowo z ust Antosia
To, co powie Antoś usłyszy Agnes. Kobieta przyznała, że nie może mieć dzieci i widać wyraźnie, że bardzo chętnie zajmuje się maluszkiem. Jednak Paweł nie będzie chciał nadużywać jej pomocy, wręcz zadecyduje, że Agnes musi się nieco odsunąć od niego i syna. Póki co nie ma mowy, by Zduński budował coś więcej z córką Artura. Mało tego, wkrótce w "M jak miłość" Paweł zorganizuje casting na opiekunkę dla synka. Może to będzie w jakimś stopniu odciążało jego i sprawiało, że chłopiec odnajdzie się w rzeczywistości bez mamy.