M jak miłość. Jakub nigdy nie dowie się, że jest ojcem córki Kasi? Po zabójstwie Sowińskiego jej tajemnica pozostanie bezpieczna?

Kasia (Paulina Lasota) może wreszcie odetchnąć? Jej największy sekret dotyczący sfałszowania badań przez długi czas był zagrożony, bo Sowiński (Mikołaj Krawczyk) znał prawdę o ojcostwie jej córki i wykorzystywał ją do szantażu. To właśnie Kasia sfałszowała wyniki badań, aby Mariusz (Mateusz Mosiewicz) uwierzył, że jest biologicznym ojcem dziewczynki. W rzeczywistości jej ojcem jest Jakub (Krzysztof Kwiatkowski), który nadal o tym nie wie. Teraz Sowiński zostanie zamordowany i nie zdąży ujawnić prawdy. Mało tego, Aneta (Ilona Janyst) milczy, a szantażystka Anka (Katarzyna Russ) zniknęła. To oznacza, że Kasi się upiecze?

Sowiński nie zdąży wyjawić prawdy na temat ojcostwa córki Kasi tuż przed śmiercią

Sytuacja Kasi była naprawdę poważna. Sowiński ma w ręku informację, która mogła całkowicie zmienić jej życie. Wie, że wyniki badań na ojcostwo zostały sfałszowane i że Mariusz został przekonany, iż to on jest biologicznym ojcem córki Kasi. W rzeczywistości ojcem dziewczynki jest Jakub. Sowiński nie zamierzał jednak zachować tej wiedzy dla siebie. Wykorzystywał sekret Kasi jako narzędzie nacisku i szantażował ją, zmuszając do kolejnych ustępstw. Kobieta musiała więc cały czas liczyć się z tym, że wystarczy jeden ruch Sowińskiego, by prawda wyszła na jaw. Teraz jednak sytuacja zmieni się diametralnie. Sowiński zostanie zamordowany przez Mariusza. Mężczyzna nie zdąży więc powiedzieć Jakubowi, że jest prawdziwym ojcem córki Kasi.

Anka przestała zagrażać Kasi

Sowiński nie był jedyną osobą, która próbowała wykorzystać sekret Kasi. Wcześniej kobieta musiała również mierzyć się z Anką, która początkowo zgodziła się sfałszować wyniki badań, bo lekarka również zaszantażowała ją w tej sprawie, ale potem problemy laborantki wzięły górę i nachodziła Kasię w najmniej spodziewanych momentach. Szantażystka próbowała wyciągać od niej pieniądze w zamian za zachowanie milczenia. Anka sama nie była jednak w tej sytuacji całkowicie pewna siebie. Z czasem zaczęła być zagubiona i przestraszona, a ostatecznie odsunęła się od Kasi. Ta wspomniała Anecie, że kobieta dała jej spokój i przeniosła się do Krakowa.

Wszystko wskazuje więc na to, że również z tej strony Kasia nie musi już spodziewać się nagłego zagrożenia. Anka zniknęła z jej życia, a Sowiński nie żyje. Najważniejsze osoby, które mogły wykorzystać jej sekret przeciwko niej, przestają być dla niej problemem.

Aneta wie wszystko, ale milczy

Pozostaje jeszcze Aneta. To właśnie ona jest jedną z nielicznych osób, które wiedzą, jak naprawdę wyglądała historia z wynikami badań. Przyjaciółka Kasi zna jej sekret, ale do tej pory nie powiedziała o nim Jakubowi. I trudno oczekiwać, by nagle miała to zrobić. Aneta jest bardzo blisko związana z Kasią, a skoro dotąd zachowała dla siebie tak ważną informację, nic nie wskazuje na to, by po śmierci Sowińskiego miała zdecydować się na ujawnienie prawdy. Dla Kasi może to oznaczać ogromną ulgę. Jeśli Aneta nadal będzie milczeć, a Sowiński nie będzie już w stanie zdradzić jej tajemnicy, Jakub może nigdy nie dowiedzieć się, że to właśnie on jest biologicznym ojcem dziewczynki. Kasia nie będzie jednak mogła spokojnie świętować.

Problem w tym, że zniknięcie Sowińskiego wcale nie oznacza końca kłopotów Kasi. Wręcz przeciwnie. Po jego zabójstwie kobieta będzie musiała zacząć obawiać się Mariusza. To właśnie on zabije Sowińskiego, gdy zobaczy go z Kasią. Początkowo może się wydawać, że Mariusz po prostu pozbył się człowieka, który zagrażał ich relacji. Szybko okaże się jednak, że jego zachowanie staje się coraz bardziej niepokojące. Mariusz zacznie podejrzewać, że Kasia nie mówi mu wszystkiego. Będzie coraz bardziej zazdrosny i podejrzliwy, a jego reakcje staną się brutalniejsze. Kobieta zobaczy więc jego prawdziwe oblicze i zrozumie, że po śmierci Sowińskiego wcale nie odzyskała pełnego bezpieczeństwa.

M jak miłość ZWIASTUN. Marysia dowie się o zdradzie Artura? Mariusz pobije Kasię!