Tak się skończy "M jak miłość" przed wakacjami. Sowiński pozna tajemnicę Kasi w 1935 odcinku
Nie ma szans na to, że na koniec sezonu "M jak miłość" Jakub Karski dowie się, że Zosia jest jego córką, że to nie Mariusz jest biologicznym ojcem dziecka Kasi. Po raz ostatni wątek tych bohaterów pojawi się w 1935 odcinku i zrobi się jeszcze ciekawiej, bo scenarzyści wymyśli dla Kasi jeszcze jednego wroga - Aleksandra Sowińskiego.
Kasia celem Sowińskiego przed finałem sezonu "M jak miłość"
Ostatnie "Kulisy serialu M jak miłość", w których można już obejrzeć nie tylko 1935 odcinka, nie pozostawiają wątpliwości, że tajemnica Kasi będzie potężną bronią w rękach dyrektora kliniki. Do tej pory Sowiński skupiał się tylko na tym, jak zniszczyć Olka Chodakowskiego (Maurycy Popiel), zemścić się na ordynatorze ortopedii za operację sprzed lat i kalectwo swojej siostry. Jednak zanim "M jak miłość" się skończy, celem Sowińskiego stanie się też Kasia, która w najgorszych koszmarach nie śniła, jak daleko będzie się mógł posunąć nowy szef. Zobacz też: M jak miłość, odcinek 1935: Kasia kochanką Sowińskiego. Bezwzględny dyrektor szantażem zmusi ją do uległości! - ZDJĘCIA
Kasia zrobi wszystko, czego Sowiński zażąda w 1935 odcinku "M jak miłość"
Wiadomo już w jaki sposób w 1935 odcinku "M jak miłość" Sowiński dowie się, że Jakub jest prawdziwym ojcem dziecka Kasi, że lekarka od ponad roku oszukuje nie tylko Karskiego, lecz także obecnego męża, Mariusza. To będzie dla niego idealna okazja, żeby ugrać coś dla siebie, żeby wykorzystać Kasię, która zacznie tracić grunt pod nogami. Sowiński posunie się do wyjątkowo obrzydliwego szantażu! Wystarczy jeden telefon do Kasi, by w 1935 odcinku "M jak miłość" zrobiła dla niego wszystko, czego Aleksander zażąda.
Jakub nie dowie się, że jest ojcem córki Kasi w obecnym sezonie "M jak miłość"
Paulina Lasota w "Kulisach serialu M jak miłość" zapowiada, że do finału sezonu przed wakacjami, czyli aż do ostatniego 1936 odcinka (emisja w poniedziałek, 25 maja 2026 r.), Kasia nie przyzna się Jakubowi i Mariuszowi, że to Karski jest ojcem jej Zosi. Z każdym dniem będzie brnęła coraz bardziej w swoje kłamstwa, ale teraz mając przeciwko sobie także Sowińskiego.
- Kasia niestety wciąż nie podjęła żadnych działań. Ten strach, niepokój wciąż narasta. Jej najlepsza przyjaciółka wie, że jest kłamczuchą. Ma też taką bezwzględność w stosunku do Mariusza do Jakuba. Kasia na pewno boi się tego, że jej wszystkie marzenia legną w gruzach. Życie w kłamstwie jest okropne. Życie ze świadomością, że skrzywdziła najbliższe osoby również jest okropne - tłumaczy ekranowa Kasia z "M jak miłość".