"M jak miłość" odcinek 1936 ostatni przed wakacjami - poniedziałek, 25.05.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W finale sezonu „M jak miłość” Barbara po raz kolejny pokaże, że ma wyjątkową intuicję. Seniorka rodu zauważy, że z Arturem dzieje się coś niedobrego. Choć Rogowski będzie próbował zachowywać się normalnie i ukryć emocje przed rodziną, jego rozkojarzenie oraz nerwowość wzbudzą niepokój Mostowiakowej.
Barbara zauważy, że Artur coś ukrywa
Tuż przed wyjazdem lekarza do Poznania atmosfera w domu zrobi się wyjątkowo napięta. Artur zacznie chaotycznie się pakować, będzie zamyślony i wyraźnie nieobecny myślami. Barbara od razu dostrzeże, że zięć zachowuje się inaczej niż zwykle. Marysia jak zawsze będzie troszczyć się o męża i pomagać mu przed wyjazdem. Przypomni o najważniejszych rzeczach do zabrania i spróbuje uspokoić sytuację, ale nawet ona zauważy, że Artur jest wyjątkowo spięty.
- Jedź ostrożnie, bo jesteś jakiś taki nie wiem... rozkojarzony? - zauważy Rogowska.
- Nie, nie... wszystko w porządku - zapewni ją Artur.
Tyle że Barbara nie uwierzy w te zapewnienia. Mądra Mostowiakowa spojrzy na zięcia z wyraźnym smutkiem i dużą rezerwą. Nie powie niczego wprost, ale jej mina zdradzi, że wyczuwa fałsz i emocjonalny chaos Artura.
Artur nie pojedzie do Poznania w finale „M jak miłość”. Barbara słusznie wyczuje fałsz
Najgorsze dopiero nadejdzie. Po wyjściu z domu Rogowski wcale nie pojedzie od razu do Poznania. Myśli lekarza całkowicie zajmie Joanna i jej wcześniejsze wyznanie miłości. Artur nie będzie potrafił wyrzucić koleżanki z głowy. W końcu zamiast ruszyć w trasę, skręci pod dom Joanny. Tam wydarzy się prawdziwy przełom, bo Rogowski wyzna lekarce, że sam także coś do niej czuje. Choć początkowo będzie próbował jeszcze walczyć z emocjami, ostatecznie wejdzie do domu Joanny. Wszystko wskazuje na to, że właśnie wtedy granica zostanie przekroczona.
Barbara będzie przeczuwała zdradę Artura?
W 1936 odcinku „M jak miłość” Barbara może jeszcze nie znać całej prawdy, ale z pewnością zacznie przeczuwać, że w małżeństwie Marysi i Artura dzieje się coś bardzo złego. Tym bardziej, że seniorka od lat doskonale zna Rogowskiego i potrafi wychwycić nawet najmniejszą zmianę w jego zachowaniu.
Najbardziej przejmujące będzie jednak to, że Barbara nie powie nic Marysi. Nie będzie chciała jej martwić ani rzucać oskarżeń bez dowodów. Jednak jej spojrzenie i smutek na twarzy pokażą, że Mostowiakowa zacznie obawiać się najgorszego.