"M jak miłość" odcinek 1936 ostatni przed wakacjami - poniedziałek, 25.05.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W finale sezonu "M jak miłość" Agnes odkryje prawdę o romansie Artura i Joanny. Córka Rogowskiego nie będzie miała już żadnych wątpliwości, że ojciec zdradza Marysię i spotyka się z zakochaną w nim lekarką za jej plecami.
W 1936 odcinku "M jak miłość" wszystko zacznie się jeszcze w przychodni, gdy Joanna zdecyduje się odejść z pracy. Powód będzie jeden, uczucia do Artura. Między lekarzami zrobi się tak niezręcznie, że nawet Marysia wyczuje, że dzieje się coś złego. Rogowska wejdzie do gabinetu męża akurat w chwili pełnej napięcia rozmowy z Joanną, ale wtedy jeszcze nie domyśli się całej prawdy.
Agnes przyłapie Artura pod domem Joanny w 1936 odcinku "M jak miłość"
Wieczorem sytuacja wymknie się jednak spod kontroli. Artur okłamie Marysię, że wyjeżdża do Poznania, ale zamiast tego pojedzie pod dom Joanny. I właśnie wtedy zobaczy go Agnes. Zaniepokojona dziewczyna ruszy za ojcem samochodem i zatrzyma się niedaleko domu lekarki. Nie wysiądzie jednak z auta. Z ukrycia będzie obserwowała scenę, która kompletnie ją zdruzgocze.
Najpierw zobaczy pocałunek Joanny i Artura, a chwilę później Rogowski wejdzie z lekarką do środka domu. Agnes będzie w totalnym szoku. Nie zapuka do drzwi i nie zrobi awantury. Zamiast tego chwyci za telefon i zadzwoni do ojca. Dopiero po tej krótkiej chwili odjedzie spod domu Joanny kompletnie rozbita.
Agnes nie będzie miała siły spojrzeć Marysi w oczy
Po wszystkim Agnes wróci prosto do Modtowiaków. W kuchni zastanie Barbarę i niczego nieświadomą Marysię, która nadal będzie przekonana, że jej mąż jest w delegacji. Rogowska od razu zwróci się do córki Artura.
„O! Nareszcie jesteś, domowe wizyty, co? Ja na przykład jak wychodziłam, to...”
Marysia nie zdąży jednak dokończyć zdania. Agnes nawet jej nie odpowie. Dziewczyna nie wytrzyma emocji, zamknie się w sobie i nagle ucieknie z kuchni prosto do swojego pokoju. Widok zdradzającego ojca okaże się dla niej zbyt bolesny. Tym bardziej, że będzie musiała patrzeć na Marysię, która wciąż niczego nie podejrzewa. W finale sezonu "M jak miłość" Marysia zacznie jednak coś przeczuwać, rozumieć, że małżeństwo pęka.