Spis treści
"Dziedzictwo", odcinek 945. Nana odzyskuje przytomność po ataku truciciela
W najnowszym epizodzie tureckiej produkcji główna bohaterka wybudzi się ze śpiączki, dzięki skutecznej interwencji Poyraza. Ukochanemu uda się w ostatniej chwili podać pacjentce ratujące życie antidotum, neutralizując tym samym śmiertelną substancję wstrzykniętą przez mordercę Yamana. Maryam wróci do żywych, a w jej głowie wciąż będą przewijać się dramatyczne wspomnienia z momentu uprowadzenia jej, małego Yusufa oraz Cansel przez groźnych bandytów pracujących dla Trucizny.
Kobieta od razu po otwarciu oczu zakomunikuje swojemu wybawcy, że musi pilnie porozmawiać z jego bratową. Poyraz bez wahania przystaje na tę niespodziewaną prośbę, zupełnie nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji i prawdziwych intencji pacjentki.
„- Cansel! Przyprowadź ją!” – zażąda zdecydowanym tonem rekonwalescentka.
Cansel zacznie bać się dekonspiracji przed Poyrazem w serialu "Dziedzictwo"
Niedługo potem w szpitalu pojawiają się Sahin oraz wezwana przez Poyraza, Cansel. Bratowa wejdzie do pomieszczenia na miękkich nogach, ponieważ panicznie bbędzie bać się zdemaskowania jej nieczystej gry. Kobieta będzie wręcz przekonana, że Maryam zamierza wyjawić całą prawdę o jej perfidnej współpracy z przestępcami i ostatecznie zniszczyć jej relacje z rodziną.
„- Jesteś!” – rzuci na powitanie Nana, potęgując początkowo ogromny stres u odwiedzającej. Napięcie jednak szybko opadnie, gdyż okaże się, że ofiara porwania w ogóle nie zorientowała się w uknutej intrydze. „Nic nie jest. Martwiłam się. Tyle przeze mnie przeszłaś” – dodaje z troską Maryam, nie podejrzewając bratowej o jakikolwiek udział w spisku.
Szokujące słowa Nany. Cansel uniknie kary za współpracę z Trucizną
Tak łagodne przyjęcie ze strony poszkodowanej całkowicie zbije z tropu przerażoną Cansel. Zamiast oskarżeń usłyszy ciepłe słowa, co pozwoli jej wreszcie swobodnie odetchnąć. Bratowa Poyraza błyskawicznie wejdzie w nową rolę i postanowi kontynuować swoją maskaradę, udając szczerą troskę o losy pacjentki.
„- Wezwałeś mnie tu, bo się o mnie martwiłaś?” – ze sporym niedowierzaniem zareaguje na tę sytuację Cansel.
„- Jak dziecko? Wszystko dobrze?” – będzie kontynuować zatroskana o losy ciężarnej pacjentka.
„- Kiedy cię zobaczyłam, od razu poczułam się lepiej. Bogu dzięki żyjesz. Z dzieckiem wszystko dobrze” – uspokoi ją bratowa Poyraza, a po chwili obie kobiety serdecznie się uściskają, przypieczętowując ten fałszywy sojusz.
Finał tej sceny oznacza, że prawda o haniebnym spisku zostanie zamieciona pod dywan. Poyraz nadal będzie żyć w nieświadomości, kompletnie nie zdając sobie sprawy, że członkini jego własnej rodziny pomagała mordercy planującemu likwidację ukochanej oraz małego Yusufa.
„- Dlaczego chciała ją widzieć?” – zainteresuje się całą sprawą Sahin, wypytując o to brata.
„- Martwiła się. Chciała zobaczyć, czy nic jej nie jest. Pytała też o dziecko” – precyzyjnie zrelacjonuje mu przebieg rozmowy Poyraz.
„- Dobra dziewczyna. Nawet w takim stanie myśli o innych. Oby szybko wyzdrowiała i wróciła do domu” – podsumuje wzruszony i równie nieświadomy intrygi mąż Cansel.