Pobyt Lucyny w hotelu Bruna przedłuży się w 3401 odcinku "Barw szczęścia"
Rodzina Pyrków w 3401 odcinku "Barw szczęścia" będzie zamarzła w domu po awarii pieca, licząc się z tym, jak duże koszty pochłonie naprawa, a w tym czasie naciągaczka Lucyna będzie się bawiła za pieniądze Huberta w hotelu Bruna! Doba w luksusowym pokoju kosztuje aż 350 złotych, ale na tym nie koniec, bo oszustka do tego zamawia jeszcze drogie zabiegi i masaże SPA. Niby płaci za nie sama, ale przecież jest biedną emerytką.
Asia (Anna Gzyra) i Agata (Natalia Zambrzycka) w 3401 odcinku "Barw szczęścia" będą miały dosyć, kiedy Hubert poinformuje rodzinę, że za hotel może zapłacić nawet 2 tysięcy, a naprawa pieca to minimum 4 tysiące.
- Może trzeba zadzwonić do pani Lucynki i poprosić ją, żeby ona się przeniosła do jakiś znajomych...
- Ja naprawdę rozumiem, że pani Lucynka nie chce tu teraz mieszkać, bo tu jest tak zimno, że szkoda gadać, ale czy naprawdę ona musi być teraz w tak drogim hotelu? No bez przesady! Misiek, weź do niej zadzwoń... - przekona męża Asia.
Lucyna będzie musiała wrócić do domu Pyrków w 3401 odcinku "Barw szczęścia"
Telefon Huberta mocno popsuje plany Lucyny, która w 3401 odcinku "Barw szczęścia" będzie akurat jadła śniadanie w hotelowym łóżku, szykując się na kolejną wizytę w SPA.
- No Hubert kochany, ja wiem, że to jest ciężka sytuacja, ale ja naprawdę nie miałam się gdzie zatrzymać...Oczywiście, że pytałam znajomych, tak... Naprawdę chyba wiesz, że nie chcę was na koszty narażać? O i bardzo proszę... Znajdźcie mi coś tańszego... Tylko, żeby tam była odpowiednia temperatura. Jesteśmy w kontakcie. Trzymajcie się kochani...
Nieoczekiwanie w 3401 odcinku "Barw szczęścia" z pomocą Pyrkom przyjdzie Mariusz (Rafał Cieszyński), który zrządzeniem losu będzie miała uszkodzoną część do pieca, a do tego naprawi usterkę! Dzięki niemu Asia i Hubert z całą rodziną będą się znów cieszyli ciepłem w domu. Ale nie Lucyna, która będzie musiała opuścić hotel wcześniej.
Hubert uzna Lucynę za "czarownicę" w 3401 odcinku "Barw szczęścia"
Wieczorem Hubert powie Asi, że awaria pieca to może być początek nieszczęść w ich domu. Dojdzie nawet do wniosku, że to Lucyna sprowadza na nich pecha. Ale żona Pyrki tylko się zaśmieje, że przecież urocza staruszka nie jest żadną czarownicą. Hubertowi i Asi przez myśl nie przejdzie, że Lucyna to matka Wilka (Adam Szczyszczaj).