Kinga usłyszy o wizycie Piotrka na SOR-ze. Zduńska się przestraszy
W 1940 odcinku „M jak miłość” Kinga odbierze telefon od wyraźnie zdenerwowanego Wernera. Adam będzie próbował skontaktować się z Piotrkiem, ale Zduński nie będzie odbierał. Prawnik zacznie więc wypytywać Kingę o jego stan zdrowia. Dla Zduńskiej takie słowa będą szczególnie niepokojące, bo przecież doskonale pamięta, jak poważny był poprzedni zawał jej męża.
- Kinga, nie mogę się dodzwonić do Piotrka, nie odbiera. On pojechał na ten SOR? (...) Zemdlał przed rozprawą, to może być poważna sprawa, ja tak kiedyś straciłem kumpla. Dostał zawału w sądzie i go nie odratowali... - powie Adam.
Kinga natychmiast zwróci się w stronę Piotrka. Tym bardziej że mąż będzie znajdował się tuż obok niej i na pierwszy rzut oka nic nie będzie wskazywało na to, że wydarzyło się coś złego.
Piotrek naprawdę miał zawał. Kinga doskonale pamięta, co wtedy przeszli
Tym razem strach Kingi będzie tym większy, że Piotrek już raz znalazł się w sytuacji, w której jego życie było poważnie zagrożone. W nowym sezonie „M jak miłość” Zduński przeszedł rozległy zawał, po którym konieczne były aż dwie skomplikowane operacje na otwartym sercu.
Lekarze nie mieli dla niego dobrych wiadomości. Zawał doprowadził do trwałego uszkodzenia mięśnia sercowego, a Piotrek usłyszał, że czeka go leczenie i długa rehabilitacja. Zduński został również ostrzeżony przed konsekwencjami kolejnego zawału. Wśród możliwych powikłań wymieniano m.in. ostrą niewydolność serca, udar czy zaburzenia rytmu. Nic dziwnego, że informacja o kolejnym zasłabnięciu Piotrka i wizycie na SOR-ze mogłaby dla Kingi zabrzmieć jak najgorszy możliwy scenariusz.
Piotrek okłamie Wernera. Wcale nie trafi na SOR!
Prawda okaże się jednak zupełnie inna. W 1940 odcinku „M jak miłość” Piotrek szybko wyjaśni Kindze, że nie ma powodu do paniki. Tym razem jego zdrowie nie będzie zagrożone, a cała historia z zasłabnięciem okaże się... udawana.
- To była symulka. Co miałem robić? Spieszyłem się do ciebie - powie Piotrek.
Zduński będzie więc musiał wyjaśnić, dlaczego Werner uwierzył, że naprawdę zemdlał i trafił na SOR. Wygląda na to, że Piotrek posunie się do małego oszustwa, by załatwić swoje sprawy i jak najszybciej znaleźć się przy Kindze.