"M jak miłość" odcinek 1930 - poniedziałek, 4.05.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W 1930 odcinku "M jak miłość" Dorota zauważy dziwną zmianę w zachowaniu męża. Bartek niemal od zawsze charakteryzował się wolą walki, optymizmem i zawsze ciężko pracował. Jednak od jakiegoś czasu jego energia spadła, a zaniepokojona Dorota zauważy niepokojące fakty.
Bartek nie popisze się przed Dorotą w 1930 odcinku "M jak miłość"
Kiedy z rana do leśniczówki wpadnie Jagoda (Katarzyna Kołeczek), powie o problemach z Tadzikiem (Bartłomiej Nowosielski). Jagoda zauważy, że mąż o siebie nie dba, jest otyły i nieskory do aktywności oraz zmian. W tym temacie porozmawia z przyjaciółmi, by jakoś pomogli wpłynąć na sadownika. Kiedy Jagoda wyjdzie z leśniczówki, Bartek zacznie głośno narzekać.
- Jesteście moją ostatnią nadzieją. Bartek, ani słowa Tadziowi - uzna Jagoda w 1930 odcinku "M jak miłość", ale zaraz po jej wyjściu zacznie się dąsanie Lisieckiego.
- Szczerze? To się w ogóle nie uda. Tadzio ma swoje przyzwyczajenia, to będzie bardzo cieżko zmienić. Poza tym, wtrącanie się w życie dorosłego człowieka w tak infantylny sposób? To jest niedobra metoda - uzna oschle Bartek.
- Bartek, co z tobą? W nic nie chcesz się mieszać, za to wszystko krytykujesz! A może... Ty po prostu zdziadziałeś? - nie wytrzyma Dorota i nazwie rzeczy po imieniu.
Bartek przerażony słowami Doroty
Słowa żony mocno uderzą Lisieckiego. Zacznie się zastanawiać, czy faktycznie jest z nim aż tak źle. Wręcz zapyta się innych bliskich, czy zdziadział i czy zauważyli w nim zmianę na gorsze. Bartek ostatecznie przyzna, że jego zachowanie może wydawać się za bardzo pesymistyczne. Na szczęście nie dojdzie do wielkiej kłótni w małżeństwie.