"M jak miłość" odcinek 1928 - poniedziałek, 27.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Sprawa Jabłońskiego w 1928 odcinku "M jak miłość" nadal będzie spędzała sen z powiek Budzyńskim. Szczególnie po tym jak żona gangstera, Paulina Lipska, dawna ukochana Andrzeja, cofnęła pełnomocnictwo dla prawnika, co było jednoznaczne z tym, że rezygnuje z rozwodu z Igorem. Dla Magdy i Andrzeja stało się jasne, że za decyzją Pauliny stoi coś więcej niż strach przed Jabłońskim, bandziorem, który zlecił zabójstwo kilku swoich wrogów.
Budzyńscy nie uwolnią się od Jabłońskiego w 1928 odcinku "M jak miłość"
Mimo że Budzyński w 1928 odcinku "M jak miłość" spróbuje uspokoić Magdę, że tym razem prokurator postawi Jabłońskiemu mocne zarzuty, ona nie uwierzy w to, że gangster trafi do aresztu, że stanie przed sądem. Nie z takim rzeczy wywinął się Igor, który od dłuższego czasu pozostaje bezkarny.
Pod wpływem gróźb Paulina potraktuje Magdę jak wroga w 1928 odcinku "M jak miłość"
Początkowo Magda i Andrzej w 1928 odcinku "M jak miłość" nie będą mieli pojęcia o tym, że Jabłoński zagroził Paulinie, że jeśli nie zrezygnuje z rozwodu, Budzyńska będzie miała wypadek! To dlatego z niedowierzaniem odkryją, że Paulina wróciła do Igora i teraz zacznie traktować dawnych przyjaciół jak wrogów. Przede wszystkim Magdę.
Atak Pauliny na Magdę przed bistro w 1928 odcinku "M jak miłość"
To ją nieobliczalna Paulina zaatakuje przed bistro Kingi (Katarzyna Cichopek), kiedy w 1928 odcinku "M jak miłość" Magda spokojnie zapyta, co się z nią dzieje, dlaczego nie chce już, aby Andrzej prowadził jej sprawę rozwodową. Żona Jabłońskiego wybuchnie gniewem i rzuci się na Magdę! Zacznie ją szarpać i spróbuje uderzyć. Powstrzyma ją dopiero nadejście Budzyńskiego.
- Czy ty możesz w końcu przestać się wtrącać w nasze życie?! Daj mi w końcu spokój! Powtarzam ci to tyle razy!
- Paulina! - Magda bezskutecznie będzie się bronić przed atakiem przyjaciółki.
- Co tu się wydarzyło? - zapyta Andrzej żonę, kiedy wreszcie Paulina zostawi ją w spokoju.
- Zaatakowała mnie. Próbowała mnie uderzyć... - wyzna roztrzęsiona Magda.