"M jak miłość" odcinek 1924 - poniedziałek, 13.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Nikogo nie dziwi, że w "M jak miłość" nawet z pozoru błaha kłótnia w wykonaniu Anety i Olka przebiega zwykle tak burzliwe, że małżonkowie nie gryzą się w język. Jakby nie mogli już ze sobą wytrzymać i czekali na odpowiedni moment, żeby się rozstać. Ale prawda jest taka, że burzliwe małżeństwo Chodakowskich oparte jest nie tylko na bezgranicznej miłości, ale i rządach twardej ręki, które prowadzi Aneta. Nic dziwnego, że Olek się jej boi i zwykle uważa, by nie wyprowadzić żony z równowagi.
Tak Aneta i Olek w 1924 odcinku "M jak miłość" będą ratowali ślub Kasi i Mariusza
Cierpliwość Anety zostanie jednak wystawiona na próbę przed ślubem Kasi i Mariusza w 1924 odcinku "M jak miłość" z kilku powodów. Po pierwsze jako świadkowa przyjaciółki będzie musiała ratować ślub przed katastrofą, kiedy Sanocki zaliczy wpadkę w kwiatami, restauracja, gdzie zarezerwują przyjęcie weselne zacznie stwarzać problemy i jeszcze zabraknie tortu weselnego!
Żart Olka z Anety w 1924 odcinku "M jak miłość" doprowadzi do gwałtownej kłótni
Olek pomoże Anecie ogarnąć wszystkiego i właśnie wtedy w 1924 odcinku "M jak miłość" wpadnie na pomysł, jak zażartować z żony. Wybierze jednak wyjątkowo kiepski moment na robienie sobie z niej żartów! Kiedy na oczach Anety upuści pudełko z tortem, ona aż zblednie. A potem przystąpi do ataku na żartownisia! Od słowa do słowa między Chodakowskimi wywiąże się kłótnia. Na tyle gwałtowna, że ślub Kasi nagle zejdzie na dalszy plan.
- Olek pogięło cię?! Ile ty masz lat?
- Może trochę więcej zaufania do męża, a nie ty tylko gadasz i gadasz...
- Gadam i gadam, bo mnie nigdy nie słuchasz. Ciągle jeździsz na jakieś konferencje albo siedzisz w pracy! I cały domowy bajzel zwalasz na mnie!
- Chyba dobrze, że pracuję. A wiadomo, że przez to czasem mi coś wypadnie z głowy. Jakieś mniej istotne sprawy...
- Skarbeńku, kochanie, nie tylko ty jeden na świecie pracujesz! Tak się składa, że ja też pracuję i o tym też zapominasz!
- Czemu ty mnie zawsze atakujesz?
- A co? Zabolało biedne męskie ego? O jejku jaki jestem biedny!
- Wiesz co, rano kłamałem. Naprawdę jakbym miał do wyboru pracę i ciebie, to bym wybrał pracę!
- Ja bym też wybrała pracę...