"M jak miłość" odcinek 1924 - poniedziałek, 13.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Kłótnia Martyny i Jakuba w 1924 odcinku "M jak miłość" rozpocznie się niepozornie, ale podczas ostrej wymiany zdań padną słowa, która bardzo zranią Wysocką. Chociaż będzie działała w dobrej wierze, żeby Karski wreszcie raz na zawsze zamknął ten rozdział swojego życia związany z Kasią, on uparcie będzie trwał przy swoim i nie zapomni o byłej żonie. Nic dziwnego, skoro nadal bardzo kocha Kasię i łączy ich dziecko, córka Zosia. O tym jednak Jakub wciąż nie ma pojęcia.
Jakub przed ślubem Kasi zacznie się użalać w 1924 odcinku "M jak miłość"
W dniu ślubu Kasi i Mariusza w 1924 odcinku "M jak miłość" Jakub poskarży się Martynie na swój los. Jednak przyjaciółka wcale nie okaże mu współczucia. Przeciwnie, Martyna postara się uświadomić Kubie, że najwyższa pora pogodzić się z tym, że Kasia wybrała Mariusza, założyła z nim rodzinę i teraz to on będzie jej mężem.
- Bardzo zabawne prawda? Sztuka ta sama, tylko obsada się trochę zmieniła. Niby się tego spodziewałem, ale...
- Dobra, ale może już odpuść co? Kaśka odeszła, urodziła dziecko! Naprawdę dziwi cię, że chce wziąć ślub? Serio? - Martyna nie będzie mogła zrozumieć, dlaczego Jakub tak uparcie rozpamiętuje przeszłość z Kasią.
- Twoim zdaniem powinienem się cieszyć, tak?
- Nie, nie mówię, że masz się cieszyć, ale użalasz się nad sobą! Tylko ileż można? Kuba no, kiedy do ciebie dotrze, że to koniec, finał, nic was nie łączy! - rzuci Wysocka i właśnie po tych słowach w 1924 odcinku "M jak miłość" Jakub wybuchnie.
Jakub wypomni Martynie w 1924 odcinku "M jak miłość", że romans z Marcinem to nie był poważny związek!
Nie takiej reakcji Karski będzie się spodziewał, więc w 1924 odcinku "M jak miłość" wypomni Martynie, że nie może wiedzieć, co on czuje, bo romansu z Marcinem nie da się porównać do jego małżeństwa z Kasią. Zapomni jednak o tym, że Martyna miała męża Jerzego, który kilka lat temu zginął podczas wyprawy w góry.
- Martyna, jesteś ostatnią osobą, która może mnie pouczać w tej kwestii!
- Ale ja przecież byłam w tym miejscu. Dokładnie w tym samym miejscu! Tylko że w przeciwieństwie do ciebie już potrafią spojrzeć prawdzie w oczy...
- Nie, nie! Nigdy nie byłaś w tym samym miejscu! Nie przysięgaliście sobie z Marcinem miłości, nie planowaliście wspólnej przyszłości oraz dzieci, a ja z Kaśką tak!
- I co uważasz, że jesteś lepszy, bo wziąłeś ślub?
- Nie, nie powiedziałem, że jestem lepszy! Ale naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy moim małżeństwem, a zwykłym romansem? - ta złośliwa uwaga Jakuba głęboko zrani Martynę.
- Naprawdę? A nie pomyślałeś o tym, że ja też przecież byłam w małżeństwie? I też planowałam dzieci? Nie wpadłeś na to? - zapyta Karskiego i pośle mu chłodne spojrzenie.