M jak miłość, odcinek 1918: Marcin włączy się w poszukiwania Pawła. To ostatnia deska ratunku, by pomóc Zduńskiemu  - ZDJĘCIA

2026-03-11 10:13

Marcin (Mikołaj Roznerski) włączy się w poszukiwania Pawła (Rafał Mroczek) w 1918 odcinku "M jak miłość". Chodakowski ma wielkie doświadczenie w pracy detektywistycznej, więc kiedy Kinga (Katarzyna Cichopek) z Piotrkiem (Marcin Mroczek) zgłoszą się do niego o pomoc, Marcin natychmiast zareaguje. Piotrek w 1918 odcinku "M jak miłość" będzie wyraźnie zdenerwowany brakiem kontaktu po stronie brata, z którym będzie coraz gorzej.

"M jak miłość" odcinek 1918 - wtorek, 17.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2

W 1918 odcinku "M jak miłość" zdenerwowani Zduńscy postanowią ostrzej podejść do poszukiwania Pawła. Sytuacja z wdowcem wymknie się spod kontroli. Przestanie odzywać się do kogokolwiek, Marysia (Małgorzata Pieńkowska) zacznie podejrzewać, że syn wrócił do picia, a Kinga z Piotrkiem znajdą się w bardzo stresowej sytuacji. Dlatego uderzą po pomoc do profesjonalisty.

Marcin zaangażuje się w pomoc Zduńskim. To Chodakowski odnajdzie Pawła?

Paweł będzie niemal nie do zlokalizowania. Nie odbierze telefonu, nie zdradzi swojego miejsca pobytu. Kinga z Piotrkiem uznają, że to już przesada, że Paweł mógł sobie coś zrobić i nawet nikt o tym nie wie! Dlatego osobiście spotkają się z Marcinem w jego biurze detektywistycznym. Prawnik będzie wyraźnie przejęty.

- Mamy XXI. wiek. Człowiek nie może tak po prostu przepaść bez śladu - powie zdenerwowany Piotrek do Marcina, który zacznie swoje działania, by pomóc Zduńskim. 

Kinga z Piotrkiem odnajdą Pawła w 1918 odcinku "M jak miłość"

Chodakowski doradzi Zduńskim, ale nie pojedzie z nimi na spotkanie z wdowcem. Kinga z mężem ruszą samochodem do Kampinosu, czyli dokładnie tam, gdzie stawili się Budzyńscy. Problem polegał jednak na tym, że Magda (Anna Mucha) z Andrzejem (Krystian Wieczorek) zbyt powierzchownie przeszukali teren. Zobaczyli zamknięte drzwi i odeszli. Tymczasem Paweł był w środku. Dopiero Kinga z Piotrkiem faktycznie spotkają się z mężczyzną. Zobaczą go w fatalnym stanie. Paweł nie będzie chciał wracać do domu, do bliskich. 

- Cześć, brat - przywita się prawnik.

- Nie potrafisz odpuścić... - rzuci wdowiec z przekąsem. 

To jest zły sygnał. Jeśli ktoś tak bardzo ucieka, to znaczy, że ma jakieś myśli, których nie chce pokazać innym, a te myśli, których nie chce się komuś pokazać, są złymi myślami - mówi serialowa Kinga z "M jak miłość".

Rafał Mroczek o dramatycznych zmianach w "M jak miłość". Co dalej z Pawłem Zduńskim?
Polska na ucho
Zachorowałam