M jak miłość, odcinek 1494: Dramatyczny telefon Joasi do Leszka! Przez niego może stracić dzieci

2020-02-17 4:20 sz
M jak miłość, odcinek 1494: Rozpaczliwy telefon Joasi do Leszka. Oskarży Ninę, że chce zabrać jej dzieci
Autor: TVP VOD M jak miłość, odcinek 1494: Rozpaczliwy telefon Joasi do Leszka. Oskarży Ninę, że chce zabrać jej dzieci

W 1494 odcinku "M jak miłość" Joasia (Barbara Kurdej-Szatan) zadzwoni do Leszka (Sławek Uniatowski). Dlaczego? Otóż po to, by oskarżyć Ninę (Agnieszka Judycka) o próbę zabrania jej dzieci! Szalona była kochanka Krajewskiego zaatakuje ponownie. Na szczęście w 1494 odcinku "M jak miłość" jej krętactwa wyjdą na jaw. Co zrobi Joasia? Czy Leszek jej pomoże rozprawić się z chorą psychicznie Niną, która zagraża rodzinie Joasi?

"M jak miłość" odcinek 1494 - poniedziałek, 17.04.2020, o godz. 20.55 w TVP2

W serialu "M jak miłość" Nina znalazła idealny sposób, żeby zemścić się na Joasi. Szalona była Leszka ma za złe Chodakowskiej najróżniejsze rzeczy: od odebrania jej narzeczonego, aż po poronienie. Zdaje się nie widzieć tego, że Krajewski zostawił ją z powodu zdrady, a dziecko stracili przez jej własne narażanie się na niepotrzebny stres. 

W poprzednich odcinkach "M jak miłość", chociaż Joasia zerwała z Leszkiem, Nina i tak postanowiła zniszczyć jej życie. Wysłała list, podszywając się pod Małgorzatę Chodakowską (Joanna Koroniewska). Napisała w nim, że chce jej odebrać Wojtusia (Feliks Matecki) i Zosię (Julia Wróblewska)! 

Przerażona Joasia w 1494 odcinku "M jak miłość" pojedzie z Wojtkiem do Grabiny. Tam zwróci się o pomoc do Marysi (Małgorzata Pieńkowska). Rogowskiej wystarczy jedno spojrzenie na list, żeby mieć pewność, że to nie jej siostra napisała wiadomość. Wysnuje teorię, że co prawda Gosia mogła komuś dyktować jej treść, jednak jest to wielce nieprawdopodobne.

Chodakowska w "M jak miłość" odetchnie z ulgą. Marysia poradzi jej, żeby poszukała sprawców wśród ludzi, którzy życzą jej źle. Naturalnie na pierwszą myśl nasunie się nie kto inny, jak Nina. Chodakowska w 1494 odcinku zadzwoni do Leszka. 

- Nie chce rzucać bezpodstawnych oskarżeń - zacznie. - Ale jedyną osobą, która teraz życzy mi źle, jest... Nina. Nie wiem, ja nie chce wykluczać tego, że jednak jest to Małgosia, ale jestem teraz w Grabinie i cała jej rodzina, wszyscy najbliżsi mówią, że jest to mało prawdopodobne. Ja nie śpię po nocach, umieram ze strachu, cały czas tylko czekam! Przecież wiesz, że dzieci są dla mnie najważniejsze. Nie wyobrażam sobie życia bez nich!
- Postaram się to wyjaśnić i z góry cię przepraszam, jeśli to się potwierdzi - obieca Krajewski. Czy po jego interwencji Joasia z "M jak miłość" nareszcie odzyska spokój?

Najnowsze