M jak miłość, odcinek 1437: Marta będzie kolejną ofiarą Łukasza! Po tragedii Magdy oszuka nawet ją

2019-04-15 21:35 Ag
M jak miłość, odc. 1437. Łukasz (Jakub Józefowicz), Marta (Dominika Ostałowska)
Autor: vod.tvp.pl M jak miłość, odc. 1437. Łukasz (Jakub Józefowicz), Marta (Dominika Ostałowska)

Co w "M jak miłość" stało się z Łukaszem (Jakub Józefowicz), że zmienił się w drania, który za nim życie najbliższych osób? Kiedyś powiedział Andrzejowi (Krystian Wieczorek), że nie jest żadną "patologią", ale jego zachowanie w 1437 odcinku "M jak miłość" przeczyć będzie tym słowom. Po tym jak Magda (Anna Mucha) zażyje jego narkotyki, Wojciechowski nie będzie miał odwagi nawet własnej matce Marcie (Dominika Ostałowska) przyznać, że wciąż jest dilerem i handluje prochami. Posunie się do perfidnego kłamstwa!

"M jak miłość" odcinek 1437 - poniedziałek, 15.04.2019, o godz. 20.55 w TVP2

Horror jaki w "M jak miłość" rozegra się gdy Magda zażyje narkotyki, które Łukasz rozsypał na podłodze w łazience, a które Budzyński przez pomyłkę wrzucił do pudełka z jej lekami na serce zmieni wszystko!

Walka o życie Magdy będzie trwała długo. Tabletka kokainy wywoła u niej ostrą niewydolność oddechowo-krążeniową. Przeszczepione serce będzie bardzo osłabione. Żeby ratować ją przed śmiercią trzeba będzie podłączyć Chodakowską do respiratora i wprowadzić w stan śpiączki.

W 1437 odcinku "M jak miłość" ta tragedia da się Łukaszowi we znaki. Dręczony wyrzutami sumienia, że Wojciechowski nie będzie mógł udźwignąć tego, że Magda, która zamiast swoich leków połknęła jego narkotyki, może umrzeć. Załamany chłopak upije się w barze, zostanie zamknięty przez ochronę na zapleczu i zwróci się po pomoc do Marty.

QUIZ: W podróży po polskich serialach. Jak uważnie je oglądasz?

To matka wyciągnie go z tarapatów i w końcu Łukasz wyzna, że to właśnie on jest winny tej sytuacji. Nie będzie miał odwagi powiedzieć całej prawdy. Mimo, że w 1437 odcinku "M jak miłość" Marta będzie pewna, że jej syn znów handluje narkotykami i sam bierze, on wszystkiemu zaprzeczy. Spojrzy jej prosto w oczy i przysięgnie, że jest czysty, ale posunie się do perfidnego kłamstwa.

- Miałem u nich w łazience schowane jakieś resztki... Chciałem się tego pozbyć, ale jakaś tabletka musiała wypaść i Magda przypadkiem... Muszę powiedzieć Andrzejowi - przyzna.

A przecież to nie będzie prawda, bo Łukasz cały czas handluje narkotykami, ma stałych klientów, którym po Warszawie dostarcza "towar". Nie dość, że diler nie przyzna się do niczego matce, to jeszcze będzie oszukiwał Budzyńskiego.

Najnowsze