Mariusz zacznie pić i szaleć po zabiciu Sowińskiego
Jak informowaliśmy, w nowych odcinkach "M jak miłość" zginie Aleksander Sowiński. I nie chodzi o wypadek czy losową sytuację. To Mariusz wpadnie do mieszkania dyrektora tuż po tym, jak odkryje jego romans z Kasią. Jednak Sanocki nie wie, czym podszyte były schadzki żony z mężczyzną, że cwany Aleksander podszedł Kasię i zmusił ją do zbliżeń tylko dlatego, że poznał sekret sfałszowanych badań na ojcostwo. Dla Mariusza liczy się skutek, a ten będzie taki, że żona go zdradzi...
I właśnie po tym wydarzeniu w "M jak miłość" po wakacjach Sanocki kompletnie oszaleje. Zamorduje Sowińskiego, zatrze ślady i spróbuje uniknąć kary. Absolutnie nie przyzna się do karalnego przestępstwa, zacznie sięgać po alkohol, by zagłuszyć stres i poczucie winy. Do tego zaczną się agresywne zagrywki i nawyki, które przerażą lekarkę.
Kasia zacznie się bać Mariusza, zwróci mu uwagę, ale on się nie przejmie
Przerażona Kasia zwróci uwagę mężowi, że coraz więcej pije, zbyt często sięga po butelkę i przesadza. Jednak on wybuchnie, bo nie będzie mógł znieść upokorzenia po zdradzie. Uzna to jako swoją przegraną. Zabroni Kasi mówić, co i jak ma robić, skoro sama pokazała niewierność.
Jednak zdrada nie może być usprawiedliwieniem przemocy, jaką Mariusz posłuży się wobec żony. Jak informowaliśmy, Sanocki dosłownie rzuci się na Kasię...
Mariusz zmieni się nie do poznania w "M jak miłość" po wakacjach
Widzowie zobaczą zupełnie innego Mariusza. Owszem, od zawsze był zazdrosny i skory do otaczania Kasi niebywałą uwagą, ale jednak nigdy nie pokazywał tej agresywnej strony. Już w nowym sezonie "M jak miłość" pokaże, że jest zdolny do wszystkiego. Zabije Sowińskiego, a potem pokaże przemocową, agresywną stronę wobec żony. To dopiero początek dramatu.