Joanna i Rogowski przyłapani w szpitalu w Gródku w nowym sezonie "M jak miłość"
Po szokującej końcówce zeszłego sezonu "M jak miłość", kiedy to Dobrzańska wyznała Arturowi miłość, a on nie pozostawał dłużny, dojdzie do kolejnych zawirowań. Początkowo lekarz wystraszy się tego, co nawyprawiał. Trudno mówić o braku zdrady ze strony mężczyzny, skoro za plecami Marysi (Małgorzata Pieńkowska) pojechał pod dom koleżanki, wyznawał uczucia i zniknął z nią za zamkniętymi drzwiami. Jednak życie płynie dalej, a Rogowski musi wykonywać swoje obowiązki. Zresztą tak samo jak Joanna. I właśnie podczas wizyty w szpitalu w Gródku dojdzie do żenującej sceny, której świadkiem stanie się kolega Artura.
Zaprzyjaźniony lekarz zobaczy Artura i Joannę w dziwnej sytuacji
Najpierw kolega Artura dowie się o złożeniu rezygnacji z pracy. Artur potwierdzi, że chce odejść. To już da do myślenia, bo niby dlaczego nagle miałby zrezygnować ze stanowiska?
- Artur, co się dzieje? Słyszałem jakieś plotki, że od nas odchodzisz? - cytuje portal światseriali.interia.pl.
- To nie plotki. Właśnie złożyłem wypowiedzenie - potwierdzi mąż Marysi.
- Serio? Ale dlaczego? Coś się stało? - zapyta ciekawski kolega, ale w tym momencie Joanna pojawi się w zasięgu wzroku panów, a Rogowski zaniemówi.
Romans Artura wyjdzie na jaw w nowym sezonie "M jak miłość"?
Na oczach mężczyzny dojdzie do dziwnej wymiany zdań między Dobrzańską a Rogowskim. Widać będzie, że trudno zachować im się naturalnie, jakby łączyło ich tylko wspólna praca.
- Dzień dobry - rzuci Rogowski.
- Dzień dobry... - niemal wyszepta Joanna.
- Artur? Halo? Powiesz mi w końcu, co się dzieje? Dlaczego od nas odchodzisz? - kolega Artura będzie świadkiem dziwnej sceny i raczej niezbyt trudno da się dodać dwa do dwóch.
Czy to właśnie ta sytuacja będzie początkiem końca Rogowskiego i Dobrzańskiej? Niby Artur zrezygnuje z pracy, ale to na pewno nie będzie jego ostatnie spotkanie z kochanką. A sama Marysia stanie się podejrzliwa i wkrótce wyjdzie na jaw więcej faktów z tego, co wyprawia mąż.