"Panna młoda" odcinek 58 - sobota, 28.03.2026, o godz. 17.20 w TVP2
Beyza od dawna żyje w cieniu dawnych relacji Cihana i nie może pogodzić się z faktem, że nie jest i nie będzie jego żoną. W odcinku 58 serialu "Panna młoda" jej frustracja i poczucie zdrady wybuchnie z podwójną siłą, zdesperowana podejmie radykalną decyzję. Niewiele osób wie, że jej gniew i obsesja wobec byłego męża mogą prowadzić do dramatycznych działań.
Beyza wykopie grób dla Cihana
Już wkrótce Beyza stanie na starym, zadrzewionym cmentarzu. W rękach trzymając kilof. Nie pozbędzie się z głowy słów Cihana: „Przez siedem lat byłem żonaty z kobietą, której nie kochałem.”
- Siedem lat… - szepcze przez zaciśnięte zęby. - Siedem lat mojego życia…
Ziemia rozpryśnie się wokół niej, kiedy uderzy kilofem. Widać będzie, że jej gniew nie zna granic. Każdy ruch jest coraz bardziej niekontrolowany, a jej oddech przyspieszony. W tym momencie między drzewami pojawi się Nusret, ojciec Beyzy, zdyszany i przestraszony.
- Beyza! - woła. - Czy ty oszalałaś?! - podbiegnie bliżej i zatrzyma się, widząc rozkopany grób. Beyza nie cofnie się ani o krok.
- Nie uspokoję się! - krzyczy.
- Nie przestanę, dopóki Cihan nie znajdzie się w tym dole!
Nusret spróbuje ją powstrzymać.
- Wystarczy, uspokój się! - mówi, łapiąc ją za ramiona.
- Nie! - wybucha Beyza. - On znowu sprowadził tę dziewczynę do domu! Z kwiatami i czekoladkami! A kiedy jej brat mu odmówił… Cihan ją porwał!
Jej twarz wykrzywi ból i nienawiść. Szaleństwo w oczach staje się coraz wyraźniejsze. W końcu pada na kolana przed ojcem.
Nusret zgodzi się zabić Cihana!
- Tato… błagam cię… zabij go. - Jej głos drży, ale jest zdecydowany. - Pod ziemią! Albo sama się tam położę…
- Myślisz, że to rozsądne?
- Zrobiłbyś wszystko dla mnie, prawda? - pyta Beyza, unosząc spojrzenie. Ojciec wzdycha, widząc determinację córki.
- Zrobię, ale… Musisz myśleć, zanim coś zrobisz.
Beyza wstanie, a jej oczy błyszczą lodowatym, mrocznym uśmiechem. Każda jej decyzja jest teraz napędzana żądzą zemsty i desperacją. Nusret spróbuje jeszcze przemówić jej do rozsądku, wskazując, że jej działania mogą niczego nie zmienić.
- Dopóki będziesz działać pochopnie, nic nie osiągniesz - ostrzeże. - Cihan jest dokładnie tam, gdzie chcieliśmy, żeby był.
Beyza przystaje na moment, patrząc na wykopaną ziemię. Jej plan staje się jasny. Może jeden grób nie wystarczy, a myśl, że Cihan i Hancer mogą zniknąć, budzi w niej przerażające poczucie kontroli i władzy.