"Barwy szczęścia" odcinek 2347 - środa, 16.12.2020, o godz. 20.55 w TVP2
W 2347 odcinku "Barw szczęścia" doktor Stawicki zaproponuje doktor Dylskiej, aby została matką jego dzieci. To wspaniała myśl dla kobiety, która od dłuższego czasu żyje w samotności, a upływ czasu sprawia, że powoli zamienia się w... desperatkę! Takie emocje to zły doradca, ale Stawicki przecież doskonal wie, jak wybierać swoje ofiary!
Przypomnijmy, że dopiero co w 2342 odcinku "Barw szczęścia" wyprowadziła się z domu bogatego doktorka Dominika. Z byłej prostytutki, przekonanej, że niewiele jest warta, bogaty lekarz łatwo uczynił seksualną niewolnicę i sprzątaczkę. Ale dziewczyna odzyskała godność i nie pozwoliła się wmanipulować w rodzenie dzieci dla "pana i władcy". Niestety, z Anetą będzie inaczej, co zobaczymy już w 2347 odcinku serialu!
Stawicki w 2347 odcinku "Barw szczęścia" postawi sprawy jasno: chce mieć niepracującą żonę, która cały czas siedzi w domu i rodzi dzieci. Ale wymknie mu się o jedno słowo za dużo, które będzie zwiastowało najgorsze!
Kiedy para zacznie się sprzeczać w 2347 odcinku "Barw szczęścia" o porzucenie przez Anetę świetnie prosperującej kliniki dentystycznej i zawodu w ogóle, Stawicki dorzuci:
- Aneta, przecież jak urodzisz mi dzieci, to i tak będziesz musiała zrezygnować!
- Urodzę ci dzieci? - zreflektuje się Aneta. - A te dzieci to będą tylko twoje, czy mogą być też trochę moje?
- Wiesz, co miałem na myśli... - odpowie jej zniecierpliwiony Stawicki.
Później jednak w 2347 odcinku "Barw szczęścia" Aneta wyzna Malwinie (Joanna Gleń), że zdecydowała się wyjść za Stawickiego. Przyjmie wszystkie jego warunki, w tym rolę "zawodowej matki".
- Desperacja nie jest dobrym doradcą. Możesz tego mocno żałować - uprzedzi jeszcze Anetę przyjaciółka w 2347 odcinku "Barw szczęścia".
Tym samym w 2347 odcinku "Barw szczęścia" wykształcona lekarka straci nie tylko społeczny status i dokonania, ale zapewne także rodzinę, na którą tak bardzo liczy. Stawickiemu nawet powieka nie drgnie, jak kolejnej uzależnionej od niego kobiecie zabierze wszystko i wystawi ją za drzwi, kiedy przestanie mu już być potrzebna.