SuperSeriale galerie "Wawa non stop" znika z TVN. Koniec serialu "Wawa non stop". Ostatni odcinek "Wawy non stop" w lutym

"Wawa non stop" znika z TVN. Koniec serialu "Wawa non stop". Ostatni odcinek "Wawy non stop" w lutym

15.02.2014, godz. 11:30 / aktualizacja 11.08.2014, godz. 16:00
zostań gwiazdą WAWA non stop
foto: materiały promocyjne

Serial "Wawa non stop" nie podbił serc widzów i nie pojawi się już w nowej wiosennej ramówce TVN od marca 2014. Wyniki oglądalności "Wawa non stop" są tak słabe, że stacja zdecydowała o zakończeniu produkcji serialu. Ostatni odcinek "Wawa non stop" zostanie wyemitowany pod koniec lutego. Wszystko wskazuje na to, że to definitywny koniec "Wawa non stop".

Dlaczego "Wawa non stop" się kończy?

Romanse, zdrady, lesbijskie pocałunki, domowe awantury, śmiało eksponowane kobiece wdzięki, a do tego kiepskie dialogi i marna grąaaktorów amatorów nie przekonały widzów TVN do tego, by serial "Wawa non stop" przetrwał dłużej niż dwa sezony.

Chociaż dyrektor programowy TVN, Edward Miszczak, na prezentacji jesiennej ramówki przekonywał, że telenowela hybrydowa "Wawa non stop" będzie hitem, bo wprowadza nowa jakość do telewizji, widzowie są innego zdania.

Zobacz: Ostre sceny w "Wawa non stop"! Seks oralny przed 22?

Wyniki oglądalności "Wawa non stop" są poniżej oczekiwań. Jak podaje portal wirtualnemedia.pl decyzja o zakończeniu serialu zapadła już po prezentacji wiosennej ramówki TVN. "Wawa non stop" miała być emitowana od poniedziałku do piątku o godz. 17, jednak w ostatniej chwili zmieniono zdanie.

Przeczytaj: "Wawa non stop". Pocałunek lesbijek w "Wawa non stop" - zdjęcia

W piątek TVN poinformował jednak, że od 10 lutego serial emitowany będzie w dni powszednie o 15.00, zamiast "Ukrytej prawdy", która przesunięta została na godz. 17.00. Jak dowiedziały się wirtualnemedia.pl stacja nie będzie produkować już kolejnych odcinków telenoweli. Wyemituje tylko te, które dotąd zrealizowano. Emisja "Wawa non stop" zakończy się po koniec lutego.

Chcesz wiedzieć więcej o serialach? Polub nas na Facebooku!

Źródło: Artur Szyk
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: