Magda i Andrzej ogłoszą ciążę w 1957 odcinku "M jak miłość"
W 1957 odcinku "M jak miłość" dla Budzyńskich nadejdzie moment jeden z ważniejszych momentów. Po odkryciu ciąży Magda wciąż musiała oswoić się z myślą, że naprawdę zostanie mamą. Początkowo trudno było jej uwierzyć w pozytywny wynik testu, a kolejne próby potwierdzenia ciąży miały rozwiać jej wątpliwości. Teraz przyjdzie czas na kolejny krok. Po kontrolnych badaniach, które wypadną zaskakująco dobrze, Magda i Andrzej będą mogli z większym spokojem spojrzeć w przyszłość. Zdecydują się powiedzieć bliskim oraz współpracownikom z kancelarii, że spodziewają się dziecka.
Jak to możliwe, że Magda z "M jak miłość" zaszła w ciążę?
Ciąża Magdy będzie tym bardziej niezwykła, że Budzyńska przez długi czas nie wierzyła, że może zostać biologiczną mamą. Jej obawy wiązały się z chorobą serca i przekonaniem, że ciąża może być dla niej niemożliwa lub zbyt ryzykowna. Dlatego kiedy w 1950 odcinku "M jak miłość" zobaczyła na teście dwie kreski, nie zareagowała od razu radością. Uznała wynik za pomyłkę i wyrzuciła test do kosza. Na szczęście szybko połączyła objawy i dwie kreski na teście, sprawdziła dokładnie fakty i poinformowała Andrzeja, że będzie tatą!
Przyjaciele urządzą Budzyńskim kameralne świętowanie w 1957 odcinku „M jak miłość”
Wiadomość o ciąży Magdy szybko stanie się powodem do radości również w kancelarii. Przyjaciele Budzyńskich uznają, że tak ważnej nowiny nie można pozostawić bez świętowania. Po pracy wpadną do przyszłych rodziców na kameralną imprezę, by pogratulować im i wspólnie cieszyć się nadchodzącymi zmianami. Kinga (Katarzyna Cichopek) z Piotrkiem (Marcin Mroczek) przyniosą balony i będą wyraźnie podekscytowani. Jednak nie dla wszystkich to piękny monet tylko i wyłącznie pozytywny.
Anita będzie cierpieć z powodu niespełnionego marzenia o dziecku
Nie wszyscy jednak będą potrafili przyjąć tę wiadomość bez trudnych rozczarowań. W 1957 odcinku "M jak miłość" Anita (Melania Grzesiewicz) coraz mocniej będzie przeżywać niespełnione marzenie o dziecku. Radość Magdy i Andrzeja może więc boleśnie przypominać jej o tym, czego sama pragnie, a czego wciąż nie udało jej się osiągnąć.