M jak miłość, odcinek 1955: Tak wyjdzie na jaw prawda o zabójstwie Sowińskiego. Przypadkowy przechodzień znajdzie ciało kochanka Kasi - ZDJĘCIA

2026-10-28 9:57

Ciało Sowińskiego (Mikołaj Krawczyk) wreszcie zostanie odnalezione! W 1955 odcinku "M jak miłość" przypadkowy przechodzień natknie się na zwłoki dyrektora kliniki, które Mariusz (Mateusz Mosiewicz) tak starannie próbował ukryć po dokonaniu zbrodni. Kasia (Paulina Lasota) będzie właśnie prowadziła samochód, gdy z radia usłyszy szokujący komunikat. Dosłownie oniemieje, gdy dotrze do niej, że znalezionym mężczyzną może być jej dawny kochanek! W jednej chwili najgorsze podejrzenia wobec Mariusza zaczną układać się w przerażającą całość.

Kasia usłyszy w radiu komunikat o odnalezieniu zwłok Sowińskiego

W 1955 odcinku "M jak miłość" Kasia będzie prowadziła samochód, gdy nagle z radia popłynie niepokojący komunikat. Informacja o znalezieniu zwłok sprawi, że Sanocka oniemieje ze strachu, bo szybko połączy wiadomość z zaginięciem Sowińskiego. - Przypadkowy przechodzień natknął się na zwłoki mężczyzny - usłyszy Kasia z radia. Dziennikarz doda, że może to być ciało dyrektora warszawskiej kliniki ortopedycznej.

Dla Kasi stanie się jasne, że Mariusz zrobił coś okrutnego. Mąż będzie zachowywał się coraz bardziej podejrzanie. Jego wybuchy złości, groźby i próby kontrolowania żony sprawią, że Sanocka coraz bardziej się go boi. Teraz wiadomość o odnalezieniu ciała może oznaczać, że jej mąż rzeczywiście dopuścił się zbrodni.

Mariusz zabił Sowińskiego i ukrył ciało. Kasia zacznie bać się o siebie i Zosię

Prawda jest taka, że Sowiński zginął z ręki Mariusza. Sanocki zobaczył wcześniej Kasię w parku z dyrektorem i uznał, że mężczyzna zagraża jego małżeństwu. Nie wiedział, że Sowiński szantażował żonę i znał jej sekret dotyczący ojcostwa Zosi. Kasia sfałszowała wyniki testu, by Mariusz uwierzył, że to on jest biologicznym ojcem dziewczynki, choć w rzeczywistości jej ojcem jest Jakub Karski (Krzysztof Kwiatkowski).

Podczas konfrontacji Mariusz zaatakował Sowińskiego i go zabił. Później przez całą noc zacierał ślady, usuwał krew i ukrył zwłoki. Następnie wrócił do Kasi, udając, że nic się nie stało. Zachowywał się jak kochający mąż, a żona nie wiedziała, że ma do czynienia z człowiekiem, który właśnie odebrał komuś życie. W 1955 odcinku "M jak miłość" komunikat radiowy sprawi, że Kasia zacznie bać się o własne bezpieczeństwo i przyszłość córki. Jej podejrzenia wobec Mariusza staną się tak silne, że zdecyduje się na ucieczkę. Zabierze Zosię i zniknie, nie wiedząc jeszcze, co przyniosą kolejne godziny. Nie będzie miała pewności, czy policja już podejrzewa jej męża, ani czy sama zdoła ochronić dziecko przed jego gniewem.

Mariusz wpadnie w szał w 1955 odcinku "M jak miłość". Kasia zniknie z Zosią bez słowa

Kiedy Mariusz zorientuje się, że Kasia nie odbiera telefonu i nie może jej znaleźć, straci panowanie nad sobą. Będzie próbował się z nią skontaktować, ale brak odpowiedzi tylko spotęguje jego wściekłość. - Kasia, oddzwoń do mnie! - będzie krzyczał do słuchawki, a w przypływie gniewu rozbije wazon.

Sanocki nie będzie chciał dopuścić do tego, by żona wymknęła mu się spod kontroli. Tymczasem Kasia, coraz bardziej przekonana, że jej mąż może być zabójcą, postawi wszystko na jedną kartę i spróbuje uciec z córką.

Kiedy 1955 odcinek "M jak miłość" w TVP2?

Odcinek 1955 "M jak miłość" będzie miał premierę w poniedziałek, 9 listopada 2026 r., o godz. 20.50 w TVP2.

M jak miłość. Olek zapyta o kłamstwo Kasi, ale dojdzie do tragedii!