"M jak miłość" odcinek 1925 - wtorek, 14.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Paweł nadal nie wróci do domu w 1925 odcinku "M jak miłość" i znów niechętnie w ogóle odezwie się do kogokolwiek z rodziny. Szczególnie Piotrek (Marcin Mroczek) będzie czuł, że sprawa wymyka się spod kontroli, że brat bliźniak naprawdę może zrobić coś głupiego. Jego przeczucia wcale nie będą mylne. Zachowanie Pawła może przerazić.
Smutna wizyta Pawła na cmentarzu w 1925 odcinku "M jak miłość"
Paweł pojedzie na cmentarz, na grób Franki, by tam zapalić znicz i chwilę podumać. Odejście żony wciąż bardzo boli, a Zduński nie umie poradzić sobie z tragedią i nie chce przyjmować pomocy od bliskich. Odciął się od każdego i nie chce z nikim rozmawiać. Przy grobie Franki (Dominika Kachlik) Paweł usłyszy jej głos.
Jesteś najważniejszym mężczyzną w moim życiu - Paweł usłyszy głos Franki. Słowa, które wypowiedziała niedługo przed śmiercią, będą jak zapalnik.
Szaleńcza jazda Pawła
Wściekły, rozżalony Paweł wsiądzie za kółko samochodu i popędzi pustą drogą. Zdecydowanie przesadzi z prędkością, a jego zacięta mina wskaże na to, że nie zależy mu czy spowoduje wypadek, czy cokolwiek się stanie. Zduński nie będzie widział sensu życia, co pokażą kolejne sceny.
Niestety już w 1925 odcinku "M jak miłość" Paweł posunie się do najgoszego, ostatecznego kroku. Znów zacznie wspominać żonę, sięgnie po butelkę i leki. I chociaż obieca w rozmowie telefonicznej z Piotrkiem, że jutro wróci do domu, zażyje leki, popije je alkoholem i upadnie na ziemię.
- Jutro już będę w domu Franka... Będę w domu....