"M jak miłość" odcinek 1919 - poniedziałek, 23.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W 1919 odcinku "M jak miłość" Kuba z Martyną (Magdalena Turczeniewicz) natkną się przed sklepem na Anetę. Chodakowska będzie zmierzała w odwiedziny do Kasi, by zobaczyć jej córeczkę. Nawet żona Olka (Maurycy Popiel) nie ma pojęcia, że dziewczynka nie jest biologiczną córeczką Sanockiego (Mateusz Mosiewicz). Kasia oszukuje wszystkich, w tym byłego męża oraz obecnego narzeczonego.
Kuba zacznie wypytywać o córeczkę Kasi
Karski nie odpuści okazji, by nie podpytać o Kasię oraz córeczkę. Kiedyś bycie tatą to było jego wielkie marzenie. Namawiał Kasię na potomstwo, ale ona nie chciała być mamą. Potem zdradziła detektywa i kiedy odkryła, że jest w ciąży, zaczęła udawać, że urodzi dziecko Mariusza. Przy porodzie Zosi był jednak Jakub i to on towarzyszył byłej żonie w tak wielkim dniu. Sanocki w tym czasie przebywał w szpitalu z poważnym złamaniem ręki, nie mógł pomóc ukochanej.
- (...) A Kasia jak się czuje? A mała, zdrowa? - z niekrytym entuzjazmem zapyta się Jakub. Widać będzie, że obchodzi go los byłej żony i jej córeczki.
- Tak, wszystko u nich dobrze, Zosia podobno rośnie jak na drożdżach - przekaże Aneta.
- Zosia? Jak to Zosia? - Jakub oniemieje na dźwięk imienia swojej zmarłej mamy. Właśnie tak nazwałby swoją córeczkę, gdyby to on był tatą malutkiej. Mówił o tym Kasi, kiedy jeszcze byli razem.
- Ładne imię, nie? - rzuci Chodakowska, nieco zbita z tropu.
- Ładne, bardzo ładne - spróbuje wybrnąć Martyna, widząc konsternację przyjaciela.
Jakub domyśli się, że to on jest ojcem dziecka Kasi?
Karski dość mocno przeżyje fakt, że dziecko Kasi ma imię po jego mamie. Oczywiście Kasia ma prawo nazwać córeczkę jak chce, ale jednak trochę dziwnym zbiegiem okoliczności jest to, że padło akurat na imię po zmarłej mamie Jakuba. Karski nie ukryje przed samym sobą i światem dookoła, że ciekawość co u Kasi i jej dziecka bierze górę. Możliwe, że czujny detektyw kiedyś odkryje prawdę o tym, iż Zosia to jego córka.