"M jak miłość", odcinek 1644 - wtorek, 8.03.2022, o godz. 20.55 w TVP2
W 1644 odcinku "M jak miłość" Argasiński będzie mógł się szczycić, że dopiął swego, bo pomimo ucieczki, Patrycja znów wyląduje w domu, które stało się właściwie więzieniem. Kobieta nie da rady udawać, prosić czy rozmawiać, więc stanie się milcząca, a cała sytuacja ją dobije. Jak podaje "Świat Seriali" Jerzy uda troskliwego męża i zacznie wpędzać żonę w coraz to większą paranoję.
- Kochanie, jak się czujesz? - zapyta niby troskliwie, chociaż dobrze zna odpowiedź. Patrycja w 1644 odcinku "M jak miłość" nawet się nie odezwie, a ordynator zrozumie, że się obraziła. - Przecież wiesz, że to dla ciebie najlepsze rozwiązanie. Dla ciebie... I dla naszego dziecka - Jerzy nie odpuści w robieniu z ciężarnej wariatki. - To nie jest twoje dziecko - przypomni mu kobieta, ale on się nie przejmie i dalej będzie udawał, że wszystko jest w porządku.
Przeczytaj: M jak miłość, odcinek 1639: Skandal u Mostowiaków! 13-letnia Basia spędzi noc z Dawidem. Marysia pozwoli córce spać z chłopakiem w jednym łóżku - ZDJĘCIA
W 1644 odcinku "M jak miłość" Argasiński zastanie pod swoim domem Łukasza, który zaweźmie się i nie odpuści w sprawie uwolnienia Patrycji. Tym bardziej, że kuzynka kobiety przekaże mu wkrótce informacje o tym, że Patrycja nadal go kocha i stara się chronić. Jak podaje "Świat Seriali" Argasiński spotka rywala pod domem.
- Co pan tu robi? - zapyta wściekły ordynator na widok kochanka żony. - Dlaczego nachodzi pan moją żonę? Proszę się stąd wynosić, bo wezwę policję! - doda złowrogo. - Świetnie, niech pan to zrobi. Ciekawe, co powiedzą, kiedy okaże się, że zamknął pan Patrycję w domu, ubezwłasnowolnił... - powie Łukasz do lekarza i pokaże, że się go nie boi. - Pan oszalał, kolego? Dzwonię po patrol - powtórzy ordynator i nie będzie wyglądał, jakby żartował. - Niech pan robi, co chce... Ja się stąd nie ruszę - powie ostentacyjnie Łukasz, który nie będzie miał zamiaru zostawiać ciężarnej bez ochrony, mimo że nadal nie ma pojęcia, iż Patrycja nosi pod sercem jego dziecko, a nie potomka ordynatora.