"M jak miłość" odcinek 1457 - poniedziałek, 30.09.2019, o godz. 20.55 w TVP2
Kisielowa i Robert z "M jak miłość" koczują u Mostowiaków i doprowadzają ich do szału już od paru miesięcy, jednak w 1457 odcinku upiorna parka przejdzie samą siebie. Barbara ma wiele cierpliwości do przyjaciółki, a nawet te zasoby się skończą. Na początku nie zezłości jej kolejna teoria spiskowa.
- Basiu, bądźmy realistkami. Wasza Kinga przy czwórce dzieci pada na twarz, a młody mężczyzna, wiadomo, swoje potrzeby ma. Wystarczy chwila nieuwagi, a kryzys w małżeństwie gotowy! A potem to już jazda w dół bez trzymanki - usłyszy Mostowiakowa w "M jak miłość", ale puści to mimo uszu - lata doświadczenia robią swoje. Marysia (Małgorzata Różniatowska), która podsłucha rozmowę, zacznie podburzać mamę przeciwko Zosi.
- Uduszę ją! Mamo, ty chyba nie wierzysz w te bzdury? Jeśli ty nie pozbędziesz się tej upiornej dwójki, to przysięgam, ja to zrobię!
Rogowska w 1457 odcinku "M jak miłość" nie będzie musiała długo czekać. Barbara sama stwierdzi, że to koniec żartów! Co takiego zrobią zakochani, że zdecyduje się wyrzucić ich na bruk? Czytaj dalej pod zdjęciem.
i
Barbara w 1457 odcinku "M jak miłość" zorientuje się, że nigdzie nie ma szachów, które kiedy należały do Lucjana (śp. Witold Pyrkosz). Artur (Robert Moskwa) uświadomi jej, że podwędził je Żak!
- Przecież pan Robert wziął, bo chciał partyjkę z Modrym zagrać. Powiedział, że pożyczyłaś mu te szachy...
- No nie, ja nie mam siły do tego człowieka! - wybuchnie wściekła Basia w "M jak miłość" i doda: - Toleruję go wyłącznie ze względu na Zosię, ale już teraz miarka się przebrała! Godzinami siedzi w łazience, nie gasi światła jak wychodzi, bałagani i nigdy nie sprzątnie, a w dodatku nie dokłada się do czynszu.
W 1457 odcinku Rogowski będzie szczęśliwy, że teściowa wreszcie przejrzała na oczy, więc jeszcze trochę ją podrażni:
- I z lodówki wyjada, i do Marysi się dostawia!
- Trzeba postawić sprawę jasno, prosto i po męsku: powiedzieć, żeby się po prostu wyprowadził! I niech odda moje szachy, bo jak nie, to mu nogi z tyłka powyrywam! - zapowie Mostowiakowa... i to na Artura zrzuci eksmitowanie przyjaciół. Kisielowa w "M jak miłość" raczej jej tego nie wybaczy!