"M jak miłość" odcinek 1410 - wtorek, 8.01.2019, o godz. 20.55 w TVP2
Bartek z "M jak miłość" nie umrze dzięki Marysi i Arturowi! To właśnie oni w 1410 odcinku "M jak miłość" uratują ukochanego Uli. Postrzelony przez dawnych kolegów z gangu Bartek będzie się wykrwawiał, ale nie pozwoli Uli, by wezwała policję. Późnym wieczorem zdesperowana dziewczyna zjawi się w domu Mostowiaków i poprosi o pomoc ciocię. - Ciociu, pamiętasz jak mama odeszła? Powiedziałaś mi i Natalce, że zawsze możemy na ciebie liczyć... - przypomni Marysi ze łzami w oczach.
Rogowska nie zawaha się ani chwili gdy bratanica wyjaśni, że ktoś w siedlisku jest ciężko ranny. Gdy w 1410 odcinku "M jak miłość" zobaczy zakrwawionego Bartka domyśli się, że brał udział w napadzie na kantor w Lipnicy. Poradzi Uli, by zawiadomiła policję, ale ona się na to nie zgodzi. Dla Bartka będzie to bowiem oznaczało powrót do więzienia.
Marysia opatrzy Bartka i szybko oceni, że nie doszło do naruszenia tętnicy. Poda mu też zastrzyk, ale nic więcej nie będzie w stanie zrobić. Na szczęście w 1410 odcinku "M jak miłość" Artur zauważy, że żona wzięła jego rzeczy z torby lekarskiej. Popędzi do siedliska, żeby ją wesprzeć. To Rogowski zszyje ranę Bartka. I także uprzedzi Ulę, że w tym stanie jej chłopak musi trafić do szpitala.
W 1410 odcinku "M jak miłość" ani Ula, ani Bartek nie zawiadomią policji. Nie zrobią tego też Rogowscy. Cała ta sytuacja będzie sprawdzianem lojalności Artura wobec Marysi. Nie złamie danego żonie słowa i pomoże jej kryć Ulę oraz Bartka. Ale uprzedzi ukochaną, że jak wszystko się wyda, to oboje mogą trafić do więzienia. - Przysięgałeś mi przecież... Na dobre i na złe - powie Marysia, żeby mieć pewność, że Artur stanie po jej stronie.
Niedługo później w siedlisku zjawi się Sonia (Barbara Wypych) z Jankiem (Tomas Kollarik). Policjanci zdobędą dowód, że to Bartek brał udział w napadzie i został postrzelony przez kolegów.