M jak MIŁOŚĆ. MAREK Mostowiak OŻENI się Z EWĄ Kolędą?

2012-12-10 11:55 Rozmawiał Kuba Zajkowski

Dominika Kluźniak (32 l.) ma wyjątkowo trudne zadanie. Ewa, którą gra w "M jak miłość", być może już wkrótce wyjdzie za Marka (Kacper Kuszewski). Czy aktorka nie boi się porównań z uwielbianą przez widzów Małgorzatą Kożuchowską, która grała poprzednią partnerkę Mostowiaka - Hankę?

M jak MIŁOŚĆ. ROMANS MARKA i ANNY. Marek Mostowiak spędzi noc z siostrą Hanki >>>

- Kiedy odbędzie się ślub Ewy i Marka?

- Nie wiem i myślę, że Kacper też nie ma takiej wiedzy. Nie podpytujemy reżyserów i scenarzystów, natomiast zapowiada się, że nasi bohaterowie zostaną parą. Jest romantycznie, mamy coraz więcej bardzo przyjaznych scen w pięknych okolicznościach przyrody. Oczywiście nic nie zostało jeszcze przesądzone - ta historia może potoczyć się w różne strony, bo pewna kobieta także pragnie obecności Marka w swoim życiu.

- Czy chodzi o Annę (Tamara Arciuch - przyp. red.)?

- Tak, o niej mówię. Będzie wymyślała różne sposoby, żeby zdobyć względy Marka, pojawi się nawet wątek szpiegowski. Kłody pod nogi Ewie i Markowi będzie rzucał również Jacek (Andrzej Pieńko - przyp. red.), z którym była związana moja bohaterka. Jakoś z tego wybrną, bo Marek okaże się bohaterskim rycerzem, ale czy na tym się skończy, pokaże czas. Może Jacek wróci i znowu będzie zatruwał im życie? Im więcej przeciwności losu, z którymi muszą się borykać nasi bohaterowie, tym lepiej dla nas i dla widzów. Ten etap jest najciekawszy!

M jak MIŁOŚĆ - więcej o serialu >>>

 

- Anna i Jacek są wyjątkami. Pozostali bohaterowie serialu z całych sił dopingują, żeby Ewa i Marek zostali parą.

- Jak najbardziej. Swatają ich dzieci - Mateusz (Krystian Domagała - przyp. red.) i Antek (Jakub Jankiewicz - przyp. red.), tata Ewy, rodzice Marka też chcieliby, żeby zostali parą. Sygnałów wskazujących, że mają się ku sobie, jest coraz więcej. W tej chwili widzowie są na etapie, w którym Ewa jest w szpitalu, ale wydobrzeje. Okaże się też, że to normalna, wesoła dziewczyna.

- Ciąży na pani duża odpowiedzialność. Ewa jest wprowadzana do rodziny Mostowiaków w miejsce Hanki.

- Wydaje mi się, że to są różne postaci, więc nie jestem przerażona. Zastanawiam się, czy takie porównania są potrzebne. Staram się nie wykorzystywać faktu, że gram w "M jak miłość".

- Ale same się nasuwają! Na Ewę patrzy ponad siedem milionów widzów, przyjaciół Mostowiaków. Przyglądają się pani bohaterce, porównują, zastanawiają, czy pasuje do rodziny.

- "M jak miłość" cały czas ma taką oglądalność? Niesamowite, nie wiedziałam. W ogóle tego nie odczuwam. Widzę bardzo sympatyczne uśmiechy ludzi, których spotykam na ulicy, ale nie czuję żadnego obciążenia związanego z tym, że akurat ten wątek jest tak ważny dla widzów. Robię swoje, staram się, jak zawsze.

Najnowsze