Trzy miesiące temu na świat przyszła pierwsza córka Krystiana Wieczorka i jego żony Marii Szafirskiej. Aktorzy poznali się na planie "M jak miłość". Od razu między nimi zaiskrzyło! Potem wszystko potoczyło się samo - wspólne mieszkanie, ślub, dziecko. Dziś aktor jest szczęśliwym mężem i ojcem. A czy narodziny córki go zmieniły? To pytanie padło w najnowszym wydaniu magazynu "Gala".
- I tak i nie. Tak, bo zmieniła się codzienność, a świat skurczył się do gestu małej łapki, ale to oczywistość. Nie, bo jestem dojrzałym facetem i nie zmieniają mnie decyzje świadomie podjęte. Jak wpłynie na mnie tacierzyństwo i rodzicielstwo? Myślę, że dopiero za jakiś czas będę znał odpowiedź na to pytanie, choć pewne wyobrażenia mam - powiedział serialowy Andrzej Budzyński z "M jak miłość".
Aktor przyznał też, że był obecny przy porodzie. Zdradził, jakie emocje nim targały i co się wydarzyło zaraz po tym, gdy jego córeczka przyszła na świat.
- Emocje są nie do opisania. Myślę, że każdy, kto był przy porodzie swojego dziecka... towarzyszy temu taka ilość różnych skrajnych emocji, od szczęścia po przerażenie. Chociaż w moim przypadku chyba raczej szczęścia. Zaraz po porodzie kangurowałem córkę: pielęgniarki mi ją przyniosły, położyły na piersi i tak sobie byliśmy we dwójkę, oddychaliśmy razem i witała się ze światem. Więc zdecydowanie szczęście przeważyło nad strachem - powiedział w "Gali" Krystian Wieczorek.
Niestety serialowy Budzyński nie chce zdradzić, jakie imię wybrał dla córki. To pilnie strzeżona tajemnica! Nawet jego koledzy z planu nie wiedzą, jak dziewczynka ma na imię... Szkoda. Rozumiemy jednak, że gwiazdor jest w stanie zrobić wszystko, by chonić prywatność swojego pierwszego dziecka.