M jak miłość. Hanna Turnau po odejściu z obsady przerywa milczenie! Jest wymowny komentarz - ZDJĘCIA

Hanna Turnau pożegnała się z widzami „M jak miłość”. Aktorka zapowiadała, że po emisji 1939 odcinka, w którym Sylwia Kostecka pojawi się po raz ostatni, zabierze głos i dotrzymała słowa. Późnym wieczorem 14 września opublikowała na Instagramie wpis, w którym podsumowała cztery lata pracy przy serialu. Zwraca uwagę nie tylko to, komu podziękowała, ale także pewien szczegół. Turnau daje pstryczka w nos produkcji?

Hanna Turnau żegna się z „M jak miłość”. Wcześniej zapowiedziała swój wpis

O tym, że Sylwia Kostecka zniknie z „M jak miłość”, Hanna Turnau mówiła jeszcze przed emisją ostatniego odcinka z jej udziałem. Aktorka nie ukrywała, że 14 września będzie dla jej bohaterki momentem pożegnania. Jednocześnie zapowiadała, że dopiero po emisji będzie mogła powiedzieć więcej. I rzeczywiście, po 1939 odcinku „M jak miłość” Turnau odezwała się do publiczności. Wcześniej aktorka dawała do zrozumienia, że nie zamierza zdradzać szczegółów przed emisją. Teraz mogła już oficjalnie pożegnać się z widzami, którzy przez cztery lata śledzili losy Sylwii.

„Będzie mi brakowało wrednej Sylwii”. Hanna Turnau wymownie podsumowała cztery lata

W swoim wpisie aktorka przede wszystkim zwróciła się do widzów oraz osób, z którymi pracowała na planie. Podkreśliła, że bardzo zżyła się z Sylwią i że praca przy serialu dała jej również okazję do poznania wielu osób i zdobycia nowych doświadczeń.

„Oj będzie mi brakowało wrednej Sylwii 🤡Dziękuję przede wszystkim widzom serialu @mjakmilosc.official za te 4 wspólne lata, mam nadzieję, że dostarczałam Wam różnych emocji 🤡Dziękuję też dwóm wspaniałym ekipom, praca z Wami to była przyjemność. Poznałam fantastycznych ludzi i dużo się nauczyłam. Coś się kończy, coś zaczyna, idę dalej 🙋‍♀️#wrednasylwia #berliniscalling”

Hanna Turnau poszła o krok dalej 15 września podczas Q&A na Instagramie odpowiedziała wprost na pytanie o kulisy odejścia Sylwii. Aktorkę zapytano: „Dlaczego produkcja podjęła decyzję o odejściu Pani postaci z serialu?”. Odpowiedź może zaskakiwać. Turnau nie przedstawiła własnej oceny, lecz przytoczyła słowa, które miała usłyszeć od produkcji: „Brak pomysłu na ten wątek”. I właśnie to zdanie może dawać fanom sporo do myślenia, bo przecież jeszcze niedawno Sylwia była zaręczona z Wernerem, a jej relacja z Adamem dawała scenarzystom wiele możliwości dalszego prowadzenia historii. Jeden z widzów zwrócił na to uwagę w kolejnym pytaniu. Hanna Turnau nie odpowiedziała słowami. Zamiast tego zamieściła zdjęcie, na którym rozkłada ręce w wymownym geście.

Aktorka odpowiedziała także na pytanie dotyczące serialowej pani Oli (Ewa Kolasińska). "Co się stało z Panią Olą w serialu? We wczorajszym odcinku już jej nie było. Nie pożegna się z Sylwią?" - padło pytanie. Turnau jasno dała znać, że jest to dla niej niezrozumiałe. 

Emotka klauna w kontekście "M jak miłość" to pstryczek w nos czy przypadek?

Jest jeszcze jeden szczegół, który trudno przeoczyć. Hanna Turnau już wcześniej używała emotikony klauna przy zapowiedziach swojego komentarza po odcinku z odejściem, a teraz pojawiła się ona w jej pożegnalnym wpisie aż dwa razy. Tymczasem w ostatnim odcinku bohaterka sama określała swoje życie u boku Wernera (Jacek Kopczyński) jako coś przypominającego „jakiś cyrk”.

Oczywiście nie sposób stwierdzić, czy aktorka celowo nawiązuje w ten sposób do serialowego wątku, a może to po prostu pstryczek w nos produkcji, która zadecydowała o usunięciu jej postaci? Trudno jednak nie zauważyć, że zestawienie „wrednej Sylwii” i klauna daje sporo przestrzeni do interpretacji. Zwłaszcza że Turnau już wcześniej otwarcie mówiła, że odejście Sylwii nie było jej decyzją.

M jak miłość. Marysia przyłapie Artura z Joanną! Tak dowie się o zdradzie męża!