"M jak miłość" - nowe odcinki w poniedziałki i wtorki, o godz. 20.55 w TVP2
Katarzyna Cichopek w serialu "M jak miłość" występuje od samego początku. Nie zawsze było jej łatwo jako początkującej artystce.
- Trafiłam na plan pierwszego serialu, z którego wyrzucono mnie, bo byłam… za gruba. Już na początku drogi aktorskiej zaliczyłam twarde lądowanie - opowiedziała kiedyś magazynowi Gala.
Niestety potem tylko z pozoru było lepiej.. Dzięki serialowi "M jak miłość" Cichopek dostała szansę, o jakiej marzy wielu. Wielokrotnie wspominała, że jest bardzo wdzięczna losowi za szczęście, które ją spotkało. Nie wszystko jest jednak takie kolorowe.
W jednym z ostatnich wywiadów aktorka zdradziła, że wszystko mogło ułożyć się jeszcze lepiej, gdyby nie negatywne zamieszanie medialne wokół jej osoby. Według ekranowej Kingi z "M jak miłość" hejterzy zamknęli przed nią wiele drzwi, a co najgorsze wciąż mogą pokrzyżować jej plany zawodowe.
- Przez lata byłam bombardowana negatywną prasą, na którą nie miałam wpływu i wiem, jak bardzo odbiło się to na moich propozycjach zawodowych - wyznała WideoPortalowi.
Aktorka "M jak miłość" podjęła zatem decyzję, że nie pozwoli więcej na utratę kontroli nad tym, co dzieje się wokół niej.
- Dzisiaj, posiadając takie narzędzie we własnych rękach jakim Instagram czy Facebook, na to po prostu nie pozwolę. (...) Trzeba dbać o swój wizerunek. Ja nie pozwolę się obrażać - podsumowała gwiazda.