Barwy szczęścia, odcinek 3412: Kasia zacznie śledzić własnego syna! Strach o Ksawerego popchnie ją za daleko

W 3412 odcinku "Barw szczęścia" Kasia (Katarzyna Glinka) po ucieczce Ksawerego (Bartosz Gruchot) nie będzie już potrafiła spokojnie spuścić syna z oczu! Przerażona tym, że nastolatek znów może zniknąć bez słowa, posunie się do naprawdę desperackiego kroku. Górka zacznie potajemnie wkładać lokalizatory do rzeczy Ksawerego, żeby w każdej chwili móc sprawdzić, gdzie się znajduje. Wszystko zrobi ze strachu o syna, ale czy nie przekroczy przy tym niebezpiecznej granicy? Jeśli Ksawery odkryje, że własna matka zaczęła go śledzić, jego zaufanie do niej może runąć do reszty...

Kasia nie otrząśnie się po ucieczce Ksawerego! W 3412 odcinku "Barw szczęścia" zacznie go kontrolować

W 3412 odcinku "Barw szczęścia" Kasia nadal będzie przeżywała koszmar z poprzedniego dnia. Ucieczka Ksawerego pokaże jej, że bunt syna przestanie być zwykłym nastoletnim obrażaniem się czy trzaskaniem drzwiami. Chłopak wcześniej kategorycznie odmówi pójścia do szkoły, a gdy Górka zacznie rozmawiać z dyrektorką Niedzielską (Marta Juras) o jego problemach, nagle zniknie...

Dla Kasi będą to chwile potwornego strachu. Od tej pory zacznie zakładać, że podobna sytuacja może wydarzyć się ponownie. W 3412 odcinku "Barw szczęścia" Górka nie będzie umiała już spokojnie uwierzyć Ksaweremu na słowo. Jeszcze niedawno próbowała przede wszystkim rozmawiać z synem, wspierać go i razem z Łukaszem (Michał Rolnicki) znaleźć źródło jego coraz bardziej gwałtownych reakcji. Po ucieczce coś jednak w niej pęknie. Kasia zacznie myśleć przede wszystkim o tym, jak zabezpieczyć się na wypadek, gdyby Ksawery znów postanowił zniknąć i nie powiedział nikomu, dokąd idzie.

Kasia zacznie śledzić własnego syna?! Strach w 3412 odcinku "Barw szczęścia" weźmie górę nad rozsądkiem

Kasia w 3412 odcinku "Barw szczęścia" znajdzie się w wyjątkowo trudnym położeniu. Z jednej strony będzie doskonale pamiętała strach, jaki poczuła po zniknięciu Ksawerego. Z drugiej chłopak już wcześniej będzie miał ogromny problem z zaufaniem do rodziców. Wszystko jeszcze bardziej skomplikuje się po tym, jak przypadkiem usłyszy rozmowę Kasi i Łukasza z psychiatrą i odkryje prawdę o tym, że został poczęty dzięki metodzie in vitro. Dla rodziców nie będzie to żadna wstydliwa tajemnica, ale Ksawery odbierze fakt, że wcześniej mu o tym nie powiedzieli, bardzo emocjonalnie.

Właśnie dlatego pomysł z lokalizatorami w 3412 odcinku "Barw szczęścia" będzie wyjątkowo ryzykowny. Kasia będzie chciała chronić syna, ale jednocześnie zacznie robić coś za jego plecami. Jeśli Ksawery dowie się, że matka potajemnie sprawdza jego położenie, może uznać to za kolejny dowód na to, że najbliżsi nie są z nim szczerzy. A wtedy zamiast uspokoić sytuację, Górka może nieświadomie jeszcze mocniej zaognić rodzinny konflikt.

Ksawery odkryje lokalizatory Kasi? W 3412 odcinku "Barw szczęścia" może dojść do kolejnej burzy

W 3412 odcinku "Barw szczęścia" największym zagrożeniem będzie oczywiście możliwość, że Ksawery przypadkiem znajdzie urządzenie ukryte przez matkę. Chłopak już będzie czuł, że rodzice za bardzo ingerują w jego życie, więc świadomość, że Kasia może sprawdzać jego położenie bez pytania, tylko doleje oliwy do ognia. Górka zacznie chodzić po bardzo cienkiej granicy między troską o dziecko a próbą kontrolowania go za wszelką cenę. Jak się to zakończy? Dowiemy się wkrótce! 

Barwy szczęścia. Kornel straci wszystko! Dominika pozbędzie się Renaty?