"Barwy szczęścia" odcinek 3356 - piątek, 10.04.2026, o godz. 20.05 w TVP2
W 3356 odcinku "Barw szczęścia" Cezary ogromnie się ucieszy na widok Natalii w pokoju widzeń. Ale jego radość wcale nie potrwa długo, gdy żona otwarcie mu przyzna, że przyszła do niego wyłącznie z uwagi na prośbę jego matki, a nie dlatego, że sama chciała się z nim spotkać.
- Miło, że wpadłaś... Dziękuję, że chciałaś się ze mną zobaczyć - powita ją Cezary.
- Nie chciałam. Jestem tu wyłącznie na prośbę twojej mamy - zapowie mu Natalia, czym skutecznie zdejmie uśmiech z jego twarzy.
W tym momencie w 3356 odcinku "Barw szczęścia" Rawicz po raz kolejny zacznie tłumaczyć się przed żoną w sprawie swojego zlecenia zabójstwa na Andrzeju (Leon Charewicz). Jednak dalej będzie widział to zupełnie inaczej niż Zwoleńska.
- Chciałem pomścić moją matkę. Nie miałem innego wyjścia - wyzna jej mąż.
- Miałeś. Mogłeś odpuścić... A zresztą... Wiele byłam w stanie ci wybaczyć. Nawet to, że mnie oszukałeś. Może nawet, że chciałeś zrobić coś tak strasznego. Ale nigdy ci nie wybaczę, że zawiodłeś i porzuciłeś Leę - wyrzuci mu żona.
Natalia omówi z Cezarym warunki rozwodu w 3356 odcinku "Barw szczęścia"!
W tej chwili w 3356 odcinku "Barw szczęścia" Cezary się wścieknie. Tym bardziej, że w jego ocenie to, co zrobił nie będzie miało nic wspólnego z córką Natalii. Ale Zwoleńska i w tej kwestii będzie innego zdania.
- Nie porzuciłem jej! To nie miało z nią nic wspólnego!
- Naprawdę myślałeś, że ci to ujdzie bezkarnie? Że możesz zlecić zabójstwo człowieka, a potem wrócić do domu, jak gdyby nigdy nic?
- Ty i Lea to jedno, ale ten człowiek... On skrzywdził moją rodzinę - przypomni jej Rawicz.
- My z Leą też byłyśmy twoją rodziną! Przede wszystkim my... I skrzywdziłeś nas znacznie bardziej niż on was! Szczególnie Leę skrzywdziłeś... Ona cię uważa za swojego ojca! Zniszczyłeś jej cały świat i na wiele lat pozbawiłeś ją poczucia bezpieczeństwa... Bo zaślepiła cię żądza zemsty! - zarzuci mężowi Natalia.
- Jak ona się czuje?
- Cierpi. Przez ciebie. A będzie jeszcze bardziej, gdy dowie się prawdy...
Wówczas w 3356 odcinku "Barw szczęścia" Natalia szybko zmieni temat, gdyż zda sobie sprawę, że w tym już i tak do niczego nie dojdą. Zwłaszcza, że i tak nie zmieni swojego zdania co do rozwodu, a korzystając z okazji postanowi omówić z mężem jego warunki. Będzie gotowa ostatecznie zerwać z przeszłością i sprzedać należący do nich dom.
- W kilka minut chcesz zamknąć całe nasze wspólne życie?
- Chcę omówić kwestię sprzedaży domu i podziału majątku - rzuci nagle Natalia.
O co Cezary poprosi Natalię w 3356 odcinku "Barw szczęścia"?
Ale w tym temacie w 3356 odcinku "Barw szczęścia" Rawicz da jej wolną rękę. Jednak poprosi ją przy tym o jedno, co w tej sytuacji jeszcze będzie się dla niego liczyć.
- Na wszystko się zgadzam. Mam tylko jedną prośbę... Powiedz mojej mamie, żeby się nie martwiła. Poradzę sobie tutaj, nie załamię się i nic sobie nie zrobię - poprosi Cezary.
Na pożegnanie Rawicz z pretensję w głosie powie jeszcze Natalii, że gdyby naprawdę go kochała, to czekałaby na niego. Zapyta też, czy jeszcze kiedyś go odwiedzi. Zwoleńska lodowatym tonem stwierdzi, że to ich ostatnie spotkanie, że skoro nie żałuje tego, co zrobił, to nie chce go więcej widzieć.
- Żałuję, że straciłem ciebie i Leę... Ale zrobiłem to, co mi dyktowało sumienie. Szkoda, że nie potrafisz tego zrozumieć...
- Masz rację, nie potrafię! To jest nasze ostatnie spotkanie... Żegnaj!
Natalia przekaże Józefinie złe wieści o Cezarym w 3356 odcinku "Barw szczęścia"
Chwilę później w 3356 odcinku "Barw szczęścia" Natalia już wróci do domu, gdzie będzie czekała na nią zniecierpliwiona Józefina (Elżbieta Jarosik). Oczywiście, Rawiczowa od razu wypyta synową o spotkanie z synem, ale Natalia nie będzie mieć dla niej dobrych wieści co do swojej relacji z jej synem. Ale mimo wszystko nie zostawi jej na lodzie.
- Ja już nie wiem, kim on jest. Miałam nadzieję, że przyzna się do błędu, że przeprosi. To nie jest już mój Cezary... On wciąż uważa, że robił to, co musiał. I nie żałuje - wyzna jej Natalia.
- Sama chciałam to zrobić... Wierzyłam, że ta zemsta mnie uleczy z rozpaczy. Zrozumiałam jednak, że nie tędy droga - przypomni jej teściowa.
- Ale on tego nie zrozumiał - powie stanowczo Zwoleńska, po czym doda, iż bez sprzeciwu Cezarego podjęła o decyzję o sprzedaży domu - Wszystko tu mi się kojarzy z nim. Nie chcę tu dłużej mieszkać. Za połowę pieniędzy, która należy do niego, będziesz mogła kupić sobie mieszkanie... Jemu w więzieniu pieniądze się nie przydadzą...