"Barwy szczęścia" odcinek 2076 - czwartek, 30.05.2019, o godz. 20.10 w TVP2
W premierowych odcinkach "Barw szczęścia" okaże się, że Urszula jest poważnie chora! No bo jak inaczej wytłumaczyć to, że zaatakuje własną córkę, która jest w ciąży? Wiemy, co dokładnie wydarzy się w 2076 odcinku "Barw szczęścia".
Zacznie się od tego, że sąsiad uprzedzi Julitę o dziwnym zachowaniu jej matki - Rano taki raban zrobiła, że chciałem dzwonić na policję. Ma coś nie tak z głową - powie mężczyzna. Julita postanowi wybadać sytuację i zaprosi matkę na kolacje, ale ona wpadnie w szał!
QUIZ: W podróży po polskich serialach. Jak uważnie je oglądasz?
- Nie! Chcesz mnie wykończyć! Jak twój ojciec! - krzyknie i powie, że w wiszącym na ścianie zdjęciu ktoś zamontował jej tajny nadajnik - Wysyłacie z niego sygnały, które zakłócały mi pracę mózgu, żeby mieć nade mną kontrolę - krzyknie Urszula i rzuci się na Julitę z pięściami. Dziewczyna nie będzie już miała wątpliwości, że jej matka jest poważnie chora. Od razu poinformuje o zajściu Józka i to właśnie on zadzwoni na pogotowie psychiatryczne.
ZOBACZ TEŻ>>> Barwy szczęścia, odcinek 2069: Łukasz dowie się, że ma córkę. To niejedyne dziecko Sadowskiego
Urszula trafi pod opiekę specjalistów i dostanie leki. Psychiatra postawi jednoznaczną diagnozę , to schizofrenia paranoidalna. -Jeśli chory na schizofrenię regularnie przyjmuje leki i jest pod stałą opieką, to nie stanowi zagrożenia dla siebie i innych - pocieszy Julitę doktor.