"M jak miłość" odcinek 1910 - wtorek, 17.02.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Barbara w 1910 odcinku "M jak miłość" nadal nie pogodzi się z tragiczną śmiercią Franki. Źle zniesie odejście młodej żony Pawła (Rafał Mroczek), którą pokochała. Zresztą nie tylko Mostowiakowa odczuje ból i strach, bo przecież Rogowscy również znaleźli się w trudnej sytuacji i niewiedzy, co dalej. I właśnie w tym trudnym momencie w 1910 odcinku "M jak miłość" pojawi się pomysł wyjazdu Barbary, która niemal nigdy nie opuszcza Grabiny, nie licząc małych wypadów do Warszawy. Czy seniorka rodu zniknie z kultowego domu na wsi?
Wyjazd Barbary w 1910 odcinku "M jak miłość"
Pomysłodawczynią wyjazdu Mostowiakowej będą Kisielowa (Małgorzata Rożniatowska) oraz Żak (Krzysztof Tyniec). Już wcześniej przyjaciele proponowali Barbarze, że mogłaby się z nimi zabrać do sanatorium. Zazwyczaj wesoła i pewna siebie Zofia, tym razem dość poważnie podejdzie do kwestii żałoby przyjaciółki. Spróbuje poprawić jej nastrój, zaoferuje się, że mogłaby załatwić dla Basi miejsce w jednym z pokojów. Nie spodziewa się jednak, że tylko ją zdenerwuje.
Barbara nerwowo podejdzie do kwestii wyjazdu do sanatorium w 1910 odcinku "M jak miłość"
Chociaż Mostowiakowa zazwyczaj przymyka oko na szaleństwa Zofii, tym razem pokaże nerwy i irytację. Nie spodoba jej się, że pani sołtys pcha ją do wyjazdu z Grabiny.
- I co się tak migasz? Nie byłaś na ostatniej próbie chóru, dzisiaj też opuściłaś - zauważy bezceremonialnie Kisielowa.
- Bardzo źle się czułam i nie przyszłam.
- Ja ci mówię żebyś pojechała z nami do sanatorium, to mnie nie słuchasz. Przecież masz skierowanie, prawda? - nie przestanie drążyć Zofia.
- A skąd wiesz?
- Mam swoich szpiegów... Dowiedziałam się, że zwolniło się jedno miejsce na naszym turnusie, więc nie będzie żadnego problemu. Wystarczy, że zadzwonię i...
- Zosieńko, dziękuję ci bardzo, ale ja nie życzę sobie, żebyś z kimkolwiek rozmawiała w moim imieniu... Ja sama sobie dam radę - odpowie zirytowana Barbara, a Zofia zobaczy, że przyjaciółka nie chce jej wymysłów.
Na szczęście Marysia (Małgorzata Pieńkowska) domyśli się, co sprawi mamie radość. Zaprosi do ogrodu znajomych i bliskich Barbary. To poprawi jej humor. Temat wyjazdu do sanatorium powróci, a Barbara być może wyjedzie ze znajomymi. Natomiast na pewno nie opuści Grabiny na stałe.