"M jak miłość" odcinek 1904 - poniedziałek, 26.01.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W 1904 odcinku Kasia będzie musiała zmierzyć się z powrotem koszmaru w postaci Anki. Choć wcześniej zapłaciła laborantce 30 tysięcy euro, by mogła rozpocząć nowe życie w Niemczech, tym razem szantażystka wróci z kolejnymi żądaniami. Kasia nie będzie już mogła ignorować telefonów ani wiadomości, a Anka sama pojawi się u niej, by wymusić kolejną „pożyczkę”.
Kasia pod ścianą. Anka zażąda więcej pieniędzy w 1904 odcinku "M jak miłość"
– Nie odbierasz, nie odpisujesz, a mam do ciebie ważną sprawę… – zacznie Anka, co cytuje światseriali.interia.pl.
– O czym jeszcze chcesz rozmawiać? Nie mamy już żadnych wspólnych spraw! – zbulwersuje się Kasia.
– Moja sytuacja się skomplikowała, nie mogę jednak wyjechać do Niemiec… Potrzebuję kolejnej pożyczki! – usłyszy w odpowiedzi.
– Nie rozumiem, zrobiłam przelew... Zapłaciłam ci tyle, ile chciałaś! Mówiłaś, że to wystarczy… – przypomni jej lekarka.
– Liczyłam na pomoc rodziny, ale się… przeliczyłam. Jesteś moją jedyną opcją… – przyzna Sokołowska.
Desperacja Kasi narasta. Okradnie Mariusza?
W 1904 odcinku Kasia będzie świadoma, że nie ma już własnych pieniędzy. W przeciwieństwie do Mariusza, którego stan konta może pokazać laborantka, ona sama nie ma żadnej rezerwy. To sprawi, że presja Anki stanie się dla niej prawdziwym koszmarem.
– Anka, czy ty siebie słyszysz? To zwykły szantaż! Ja… naprawdę już nic nie mam i chcę, żebyś przestała mnie nękać! – odpowie Kasia.
– Kiedy ty prosiłaś mnie o przysługę, mówiąc mi, że jestem ci to winna, wtedy to nie był szantaż? Ja naprawdę mam nóż na gardle... tak samo jak ty! – odgryzie się Sokołowska. – Mam małe dziecko i komornika na karku... Robert uciekł do Stanów, zostawił mnie z wszystkimi długami… Nachodzą mnie wierzyciele… – doda zdesperowana kobieta.
Kasia będzie rozważna, ale sytuacja zmusi ją do myślenia o najdrastyczniejszych krokach. Jedynym sposobem, by spełnić żądania Anki i jednocześnie ukryć prawdę o ojcostwie dziecka, może okazać się… sięgnięcie po pieniądze Mariusza. Jednak myśl o tym będzie dla niej bolesna, bo w grę wchodzi nie tylko tajemnica dziecka, ale też ryzyko zerwania z Sanockim.
– Rozumiem, że jesteś w ciężkiej sytuacji, ale… naprawdę oddałam ci już wszystkie swoje oszczędności! – powie Kasia.
– A twój partner, Mariusz? Wspominałaś, że jest architektem… – zasugeruje Anka.
– Nie mogę wziąć od niego pieniędzy! I dobrze wiesz, dlaczego! – wypomni jej lekarka.
– Tak, wiem... Ale ja naprawdę ich potrzebuję! – nie odpuści Sokołowska.
W 1904 odcinku „M jak miłość” Karska stanie przed dramatycznym wyborem: czy złamać zasady i posunąć się do kradzieży od Mariusza, by spełnić żądania Anki, czy postawić się szantażystce i ryzykować ujawnienie sekretu o dziecku? Jej desperacja będzie namacalna, a napięcie ogromne. Każda decyzja może zaważyć na jej relacjach z ukochanym i byłym mężem, a także na bezpieczeństwie jej nienarodzonego dziecka.