M jak miłość, odcinek 1904: Kasia okradnie Mariusza? Zdesperowana szantażem nie będzie miała jak zapłacić Ance - ZDJĘCIA

2026-01-14 11:58

W 1904 odcinku „M jak miłość” ciężarna Kasia (Paulina Lasota) znajdzie się w dramatycznej sytuacji. Szantażystka Anka (Katarzyna Russ) znów pojawi się w jej życiu, żądając kolejnych pieniędzy za milczenie w sprawie sfałszowanego testu DNA na ojcostwo dziecka. Lekarka wyczerpała już wszystkie swoje oszczędności i nie będzie mieć z czego zapłacić. Czy w desperacji posunie się do kradzieży od Mariusza (Mateusz Mosiewicz), by tylko ukryć prawdę o dziecku?

"M jak miłość" odcinek 1904 - poniedziałek, 26.01.2026, o godz. 20.55 w TVP2

W 1904 odcinku Kasia będzie musiała zmierzyć się z powrotem koszmaru w postaci Anki. Choć wcześniej zapłaciła laborantce 30 tysięcy euro, by mogła rozpocząć nowe życie w Niemczech, tym razem szantażystka wróci z kolejnymi żądaniami. Kasia nie będzie już mogła ignorować telefonów ani wiadomości, a Anka sama pojawi się u niej, by wymusić kolejną „pożyczkę”.

Kasia pod ścianą. Anka zażąda więcej pieniędzy w 1904 odcinku "M jak miłość"

Nie odbierasz, nie odpisujesz, a mam do ciebie ważną sprawę… – zacznie Anka, co cytuje światseriali.interia.pl.

O czym jeszcze chcesz rozmawiać? Nie mamy już żadnych wspólnych spraw! – zbulwersuje się Kasia.

Moja sytuacja się skomplikowała, nie mogę jednak wyjechać do Niemiec… Potrzebuję kolejnej pożyczki! – usłyszy w odpowiedzi.

Nie rozumiem, zrobiłam przelew... Zapłaciłam ci tyle, ile chciałaś! Mówiłaś, że to wystarczy… – przypomni jej lekarka.

Liczyłam na pomoc rodziny, ale się… przeliczyłam. Jesteś moją jedyną opcją… – przyzna Sokołowska.

Desperacja Kasi narasta. Okradnie Mariusza?

W 1904 odcinku Kasia będzie świadoma, że nie ma już własnych pieniędzy. W przeciwieństwie do Mariusza, którego stan konta może pokazać laborantka, ona sama nie ma żadnej rezerwy. To sprawi, że presja Anki stanie się dla niej prawdziwym koszmarem.

Anka, czy ty siebie słyszysz? To zwykły szantaż! Ja… naprawdę już nic nie mam i chcę, żebyś przestała mnie nękać! – odpowie Kasia.

Kiedy ty prosiłaś mnie o przysługę, mówiąc mi, że jestem ci to winna, wtedy to nie był szantaż? Ja naprawdę mam nóż na gardle... tak samo jak ty! – odgryzie się Sokołowska. – Mam małe dziecko i komornika na karku... Robert uciekł do Stanów, zostawił mnie z wszystkimi długami… Nachodzą mnie wierzyciele… – doda zdesperowana kobieta.

Kasia będzie rozważna, ale sytuacja zmusi ją do myślenia o najdrastyczniejszych krokach. Jedynym sposobem, by spełnić żądania Anki i jednocześnie ukryć prawdę o ojcostwie dziecka, może okazać się… sięgnięcie po pieniądze Mariusza. Jednak myśl o tym będzie dla niej bolesna, bo w grę wchodzi nie tylko tajemnica dziecka, ale też ryzyko zerwania z Sanockim.

Rozumiem, że jesteś w ciężkiej sytuacji, ale… naprawdę oddałam ci już wszystkie swoje oszczędności! – powie Kasia.

A twój partner, Mariusz? Wspominałaś, że jest architektem… – zasugeruje Anka.

Nie mogę wziąć od niego pieniędzy! I dobrze wiesz, dlaczego! – wypomni jej lekarka.

– Tak, wiem... Ale ja naprawdę ich potrzebuję! – nie odpuści Sokołowska.

W 1904 odcinku „M jak miłość” Karska stanie przed dramatycznym wyborem: czy złamać zasady i posunąć się do kradzieży od Mariusza, by spełnić żądania Anki, czy postawić się szantażystce i ryzykować ujawnienie sekretu o dziecku? Jej desperacja będzie namacalna, a napięcie ogromne. Każda decyzja może zaważyć na jej relacjach z ukochanym i byłym mężem, a także na bezpieczeństwie jej nienarodzonego dziecka.

M jak miłość. Marcin nie zapomni o Martynie, a Mariusz wpadnie w obsesję!