"M jak miłość" odcinek 1437 - poniedziałek, 15.04.2019, o godz. 20.55 w TVP2
Ile jeszcze tajemnic w "M jak miłość" ukrywa Anka? Nie dość, że była zamieszana w nielegalny handel dziełami sztuki to jeszcze z pomocą Łukasza (Jakub Józefowicz) wykradła Budzyńskiemu akta sprawy, które mogłyby obciążyć przed sądem jej niebezpiecznego wspólnika Aleksa! Wydaje się jednak, że była kochanka Andrzeja ma na sumieniu jeszcze gorsze rzeczy, do których boi się przyznać. A może celowo zachowuje milczenie, by Budzyński nie zorientował się jak podłą jest kobietą?
W 1437 odcinku "M jak miłość" Anka nie będzie miała żadnych skrupułów, by w szpitalu u umierającej Magdy (Anna Mucha) podrywać Andrzeja. Nareszcie będzie miała okazję zbliżyć się do dawnego kochanka udając troskę o stan przyjaciółki. Czy Kamil przejrzy bezwzględną grę Anki, z którą ponad 13 lat temu też sypiał?
Już podczas pierwszego spotkania po latach zorientował się, że Anka próbowała rozbić związek Magdy i Andrzeja. Uprzedziła go bowiem, że ta para jest nie do ruszenia. Na wypadek gdyby Kamil łudził się, że uda mu się odzyskać dawną dziewczynę, z która kiedyś była z nim w ciąży!
Podczas kolejnej rozmowy z Kamilem intrygantkę jakby ruszy sumienie. W 1437 odcinku "M jak miłość" wspomni kilku swoich grzechach, ale to nie będzie przyznanie się do winy. Raczej próba uśpienia czujności Kamila, który obserwując Ankę w akcji w szpitalu domyśli się do czego może być zdolna. - Są błędy, które są niewybaczalne... - wspomni Waszkiewicz.