M jak miłość, odcinek 1437: Anka przyzna się Kamilowi co zrobiła. Tych błędów nikt jej nie wybaczy! - ZWIASTUN

2019-04-10 15:11

Co w "M jak miłość" znów będzie knuła Anka (Weronika Rosati)? Po tej podłej intrygantce można się spodziewać wszystkiego. W 1437 odcinku "M jak miłość" nie będzie miała za grosz wstydu i w szpitalu przy umierającej Magdzie (Anna Mucha) spróbuje dobrać się do Andrzeja (Krystian Wieczorek). Na tym jednak nie koniec, bo w swoje podstępy wmiesza też Kamila (Marcin Bosak). To jemu przyzna się, że nie zasługuje na wybaczenie po tym, co zrobiła w przeszłości. Zobaczcie zwiastun 1437 odcinka "M jak miłość".

M jak miłość odc. 1437. Anka (Weronika Rosati), Kamil (Marcin Bosak)

i

Autor: MTL Maxfilm/ Materiały prasowe M jak miłość odc. 1437. Anka (Weronika Rosati), Kamil (Marcin Bosak)

"M jak miłość" odcinek 1437 - poniedziałek, 15.04.2019, o godz. 20.55 w TVP2

Ile jeszcze tajemnic w "M jak miłość" ukrywa Anka? Nie dość, że była zamieszana w nielegalny handel dziełami sztuki to jeszcze z pomocą Łukasza (Jakub Józefowicz) wykradła Budzyńskiemu akta sprawy, które mogłyby obciążyć przed sądem jej niebezpiecznego wspólnika Aleksa! Wydaje się jednak, że była kochanka Andrzeja ma na sumieniu jeszcze gorsze rzeczy, do których boi się przyznać. A może celowo zachowuje milczenie, by Budzyński nie zorientował się jak podłą jest kobietą?

W 1437 odcinku "M jak miłość" Anka nie będzie miała żadnych skrupułów, by w szpitalu u umierającej Magdy (Anna Mucha) podrywać Andrzeja. Nareszcie będzie miała okazję zbliżyć się do dawnego kochanka udając troskę o stan przyjaciółki. Czy Kamil przejrzy bezwzględną grę Anki, z którą ponad 13 lat temu też sypiał?

Już podczas pierwszego spotkania po latach zorientował się, że Anka próbowała rozbić związek Magdy i Andrzeja. Uprzedziła go bowiem, że ta para jest nie do ruszenia. Na wypadek gdyby Kamil łudził się, że uda mu się odzyskać dawną dziewczynę, z która kiedyś była z nim w ciąży!

Podczas kolejnej rozmowy z Kamilem intrygantkę jakby ruszy sumienie. W 1437 odcinku "M jak miłość" wspomni kilku swoich grzechach, ale to nie będzie przyznanie się do winy. Raczej próba uśpienia czujności Kamila, który obserwując Ankę w akcji w szpitalu domyśli się do czego może być zdolna. - Są błędy, które są niewybaczalne... - wspomni Waszkiewicz.