"M jak miłość" odcinek 1437 - poniedziałek, 15.04.2019, o godz. 20.55 w TVP2
Co z Magdą w "M jak miłość"? To pytanie zadają sobie wszyscy widzowie. W 1437 odcinku "M jak miłość" także bliscy nieprzytomnej, podłączonej do respiratora Magdy będą drżeć ze strachu na samą myśl co może się stać jeśli nie obudzi się ze śpiączki lub jej przeszczepione serce nie wytrzyma zapaści.
Po koszmarnej nocy, która jak się okaże była krytyczna dla Magdy przez długi czas nie będzie nic wiadomo. Andrzej i Kinga (Katarzyna Cichopek) ze łzami w oczach spędzą w szpitalu przy umierającej Magdzie wiele godzin. Dla Budzyńskiego świadomość, że może stracić ukochaną będzie nie do zniesienia.
Tę tragedię perfidnie wykorzysta Anka, która w 1437 odcinku "M jak miłość" będzie miała byłego kochanka tylko dla siebie. Nawet specjalnie nie będzie udawała, że największa rywalka nie może jej zabronić kontaktów z Andrzejem. Tylko Kindze szemrana przyjaciółka Magdy przyzna się o czym myśli w obliczu tak wielkiej tragedii.
- Nigdy nie wiedziałam, żeby mężczyzna tak kochał kobietę. Chciałabym być na jej miejscu... Zobacz, jak to w życiu dziwnie się plecie... Magda leży tam nieprzytomna, a ja jej, mimo wszystko, zazdroszczę - powie Anka, która po śmierci Magdy nie będzie miała już żadnych przeszkód, żeby znów zdobyć Andrzeja.
Jak na podejrzane zachowanie bezczelnej Anki zareaguje Andrzej? Zwykle czujny i trzymający swoją byłą kochankę na dystans w 1437 odcinku "M jak miłość" będzie tak zrozpaczony, że przyjmie pomoc Anki, nabierze się na jej fałszywą troskę i czułość. Gdy w szpitalu będzie czuwał przy umierającej Magdzie i Anka weźmie go za rękę, Budzyński nie odtrąci jej czułego gestu.
O tym czy Magda z "M jak miłość" przeżyje i co się dalej z nią stanie widzowie dowiedzą się już wkrótce. Anna Mucha wspomniała jednak niedawno o śmierci swojej bohaterki w serialu.