M jak miłość, odcinek 1947: Paweł załatwi wredną Joannę pod domem Mostowiaków. Jeden gest Zduńskiego wystarczy - ZDJĘCIA

Paweł (Rafał Mroczek) nie pozwoli, żeby Joanna (Dominika Sakowicz) urządziła Marysi (Małgorzata Pieńkowska) piekło pod własnym domem. W 1947 odcinku "M jak miłość" Zduński przypadkiem zobaczy przed domem Mostowiaków sytuację, w której kochanka Artura (Robert Moskwa) zacznie atakować jego matkę. Nie będzie potrzebował długiej rozmowy z Joanną ani kolejnej awantury, żeby zareagować. Paweł szybko zorientuje się, że Marysia nie powinna dłużej tego słuchać. Jego reakcja będzie bardzo wymowna.

Marysia spróbuje ukryć przed Pawłem swoje problemy

W 1947 odcinku "M jak miłość" Marysia będzie miała już za sobą konfrontację z prawdą o zdradzie Artura. Rogowski wyprowadzi się z domu do hotelu, ale jednocześnie zerwie z Joanną i zacznie przekonywać żonę, że chce ratować ich małżeństwo. Kiedy Zduński zajrzy do Grabiny, Marysia nie będzie chciała, żeby Paweł przejmował się jej problemami. Kiedy syn zainteresuje się sytuacją, spróbuje zmienić temat.

- Mały kryzys, zdarza się. Ty się tym nie przejmuj, masz swoje sprawy. Wezmę Antosia i przebiorę go... - powie, by uciąć temat. Marysia nie zdąży jednak spokojnie zająć się wnukiem. W pewnym momencie zauważy przed domem samochód Joanny.

Joanna powie Marysi, że Artur jest z nią z litości, ostrą scenę zobaczy Paweł

Joanna przyjedzie do Grabiny, bo nie będzie potrafiła pogodzić się z decyzją Artura. Rogowski odetnie się od kochanki i zrezygnuje z planów wspólnego wyjazdu. Dla Joanny będzie to nie do zaakceptowania. Kobieta podejdzie do Marysi i zacznie przekonywać ją, żeby pozwoliła Arturowi odejść. Rogowska nie będzie chciała wdawać się w tę rozmowę. Przypomni jej, że swoje plany powinna ustalać przede wszystkim z Arturem, ale Joanna nie odpuści. W końcu posunie się do wyjątkowo bolesnego dla Marysi stwierdzenia. Będzie przekonywać ją, że Artur wcale jej nie kocha i pozostaje przy żonie wyłącznie z litości! Marysia z trudem zachowa spokój. Nie da się sprowokować kochance męża, nawet gdy ta zacznie mówić przez łzy o swoim uczuciu do Artura.

- (...) Artur tylko mnie kocha. Z tobą jest jedynie z litości. Proszę cię, pozwól mu odejść - wypali młoda lekarka.

Wymowny gest Pawła w 1947 odcinku "M jak miłość". Tak załatwi Joannę

Właśnie wtedy przed dom wyjdzie Paweł. Zduński zobaczy matkę w rozmowie z Joanną i od razu zorientuje się, że sytuacja jest dla Marysi trudna. Nie będzie jednak wdawał się z kochanką Artura w dyskusję. Paweł usłyszy wystarczająco dużo, żeby zrozumieć, z czym mierzy się jego matka. Joanna będzie mówiła o swoim uczuciu do Artura i przekonywała Marysię, że lekarz chce być z nią. Zduński nie będzie potrzebował więcej wyjaśnień.

Podejdzie do Marysi, weźmie ją za rękę i po prostu zabierze ją do domu. Bez krzyku, bez przepychanek i bez robienia Joannie awantury. Tym jednym gestem pokaże, po czyjej stronie stoi i że nie zamierza pozwolić, aby jego matka była dalej poniżana. Joanna zostanie więc sama przed domem Mostowiaków, a Paweł razem z Marysią zniknie za drzwiami.

Wściekły Paweł napadnie na Artura

To jednak nie będzie koniec sprawy. Paweł nie zapomni tego, co usłyszy pod domem. Wręcz przeciwnie, słowa Joanny tylko utwierdzą go w przekonaniu, że Artur mocno skrzywdził jego matkę. W 1947 odcinku "M jak miłość" Zduński pojedzie później do przychodni i stanie twarzą w twarz z ojczymem. Tym razem emocje wezmą górę. Paweł rzuci się na Artura, a między mężczyznami zrobi się naprawdę niebezpiecznie. Do ostrej bójki na szczęście nie dopuści Agnes (Amanda Mincewicz). Córka Artura wkroczy między obu mężczyzn i rozdzieli ich, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. Agnes sama doskonale wie, jak bardzo jej ojciec zranił Marysię, ale nie pozwoli, żeby Paweł posunął się za daleko.

Kiedy 1947 odcinek "M jak miłość" w TVP2? 

Odcinek 1947 "M jak miłość" będzie miał premierę w poniedziałek, 12 października 2026 r., o godz. 20.50 w TVP2

M jak miłość. Artur kocha Joannę, ale będzie walczył o Marysię! Kochanka nie odpuści