"Barwy szczęścia" odcinek 2054 - wtorek, 30.04.2019, o godz. 20.10 w TVP2
Po tym jak w serialu "Barwy szczęścia" Franek zostanie wyrzucony z pracy przez Reginę jego życie i plany na przyszłość legną w gruzach. Nie dość, że nie zrozumie zachowania szefowej, która tak podle go potraktuje, to jeszcze dojdzie do wniosku, że nie ma sensu mieszkać dalej w Warszawie.
Gdy w 2054 odcinku "Barw szczęścia" do Franka wpadnie z wizytą na miłosne igraszki Celina, mężczyzna zaprosi ją do środka, ale tylko po to, by uprzedzić ją o rozstaniu. Nieświadoma tego trenerka cross-fitu wcale nie będzie ukrywać, że cieszy się, że jej facet nie będzie już się spotykał z atrakcyjną szefową.
- Myślę, że dobrze się złożyło. Znajdziesz sobie normalną pracę, będziemy mieli więcej czasu dla siebie, Regina przestanie ci zawracać głowę... - rzuci do Franka zaraz po tym jak wyjdą z łóżka. Ale Franek wcale się nie ucieszy. Bo Regina stała się dla niego kimś więcej niż przyjaciółką, której był kierowcą. - To ostatnie to dla ciebie największa zaleta...
Celina znajdzie kolejne argumenty przemawiające na korzyść decyzji Reginy o zwolnieniu Franka. - Tobie też to dobrze zrobi. Wreszcie będziesz mógł się skupić na tym co najbardziej istotne, czyli na mnie! - stwierdzi bez ogródek w 2054 odcinku "Barw szczęścia".
Aż wreszcie Franek wyjawi, że chce wyjechać z Warszawy, zniknąć i zacząć wszystko od nowa. - Zastanawiam się czy powinienem zostać w Warszawie...Za mieszkanie płacę kupę kasy, może czas wrócić do Łodzi?
- Słucham? A co z nami? - zapyta z niedowierzaniem Celina.
Ich rozmowę w 2054 odcinku "Barw szczęścia" przerwie Stefan Górka (Krzysztof Kiersznowski), który będzie miał dla niedoszłego zięcia nową propozycję...