W najbliższym tygodniu TVP pokaże kolejne odcinki serialu "Barwy szczęścia". Zabraknie w nich Samuela Palmera (28 l.). A wszystko dlatego, że aktor udawał wielką gwiazdę i robił fochy podczas pracy na planie.
- Sam wciąż spóźniał się na zdjęcia, nie podobała mu się jego rola i scenariusz. Kręcił nosem i wciąż na coś narzekał. Cała ekipa miała go dosyć i Ilona Łepkowska (55 l.) postanowiła go usunąć - mówi osoba pracująca przy serialu. Scenarzystka i producentka, nazywana królową polskich seriali, za takie zachowanie karze srogo - karą śmierci. Na szczęście nie w rzeczywistości.
W przyszłym tygodniu telewidzowie zobaczą odcinki, w których Palmer nie tylko nie pojawi się na szklanym ekranie, ale popełni samobójstwo. W środowym odcinku Kaśka (Katarzyna Glinka, 32 l.) dowie się, że Sam, którego gra Palmer, targnął się na swoje życie.
- To są nasze wewnętrzne sprawy. Tak przebiega scenariusz i nic więcej nie będę komentować - ucina krótko Ilona Łepkowska.
- Jeśli kogoś uśmierca się w serialu, a nie wysyła na urlop czy za granicę, to znaczy, że naprawdę nieźle podpadł - tłumaczy nam osoba z branży.
Natalia Lesz zdradziła nam, że to za jej interwencją pojawiły się w telewizji spoty reklamujące ...
Natalia Lesz opowiada o pracy u Tomasza Lisa. Jak czuje się jako felietonistka na portalu ...
Weronika Rosati opowiada o swojej karierze. Podobno teraz nie ma wielkiej potrzeby grania, ponieważ w ...

Tak zakochany Robert Janowski (51 l.) jeszcze nie był. Popularny gospodarz programu "Jaka to melodia ...
więcej
Jarzębina, zespół ludowy który wygrał konkurs na hymn na Euro 2012, nie zna się na ...
więcej
Robin Gibb zmarł w niedzielę, 20 maja 2012, w londyńskiej klinice. Współzałożyciel legendarnej grupy Bee ...
więcej