SUPERSERIALE Newsy Streszczenia Oglądaj online Kulisy seriali Galerie Piosenki Video
SuperSeriale newsy Pierwsza miłość, odcinek 2507: Aśka zostanie napadnięta! - ZWIASTUN

Pierwsza miłość, odcinek 2507: Aśka zostanie napadnięta! - ZWIASTUN

20.05.2017, godz. 11:45
Pierwsza miłość odcinek 2507, Aśka (Paulina Gałązka)
Pierwsza miłość odcinek 2507, Aśka (Paulina Gałązka) foto: ATM Grupa

W 2507 odcinku serialu "Pierwsza miłość" Aśka (Paulina Gałązka) zostanie napadnięta przez zamaskowanego napastnika! Siedzenie nocą w galerii okaże się być niebezpieczne w nadchodzących odcinkach "Pierwszej miłości". Aśka i Aneta (Maria Pakulnis) zostaną aresztowane. CO wydarzy się w 2507 odcinku serialu "Pierwsza miłość"?

"Pierwsza miłość" odcinek 2507 w czwartek, 25.05.2017, o godz. 18.00 w Polsacie

Już niedługo w serialu "Pierwsza miłość" Aneta podczas wystawy w galerii zostanie zatrzymana przez policję i umieszczona w areszcie za rzekomą kradzież obrazów. Za wszystko odpowiada Bogumił (Bronisław Wrocławski), lecz szefowa galerii nie będzie tego świadoma, zresztą tak samo, jak i Aśka.

Zobacz: Pierwsza miłość, odcinek 2515: Darek gwałci Melkę - ZDJĘCIA

Aśka zresztą również zostanie zatrzymana i aresztowana, jednakże niedługo potem wyjdzie na wolność i poprosi swojego ukochanego o pomoc w rozwiązaniu śmierdzącej sprawy. Wkrótce blondynka zacznie podejrzewać Bogumiła i postanowi się spotkać ze swoim byłym prześladowcą i niedoszłym sponsorem za czasów, kiedy jeszcze była zupełnie innym, pazernym na pieniądze człowiekiem.

Przeczytaj: Pierwsza miłość, odcinek 2517: Beata i Cezary wezmą ślub

Po rozmowie z Bogumiłem, w 2507 odcinku serialu "Pierwsza miłość" Aśka postanowi skontaktować się z Gośką. Siedząc w galerii i poszukując informacji w papierach na temat kochanki męża Anety, nagle zostanie brutalnie napadnięta przez tajemniczego mężczyznę. Czy to Bogumił w 2507 odcinku serialu "Pierwsza miłość" targnie się na Asię?

Chcesz wiedzieć więcej o serialu "Pierwsza miłość"? Odwiedź nas na Facebooku

Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: