SUPERSERIALE Newsy Streszczenia Oglądaj online Kulisy seriali Galerie Piosenki Video
SuperSeriale newsy Na dobre i na złe. Falkowicz z bandą wrzeszczących nastolatek. Urodziny Matyldy w willi Falkowicza

Na dobre i na złe. Falkowicz z bandą wrzeszczących nastolatek. Urodziny Matyldy w willi Falkowicza

27.11.2015, godz. 11:30
Na dobre i na złe odc. 616. Matylda (Amelia Czaja), Andrzej Falkowicz (Michał Żebrowski)
Na dobre i na złe odc. 616. Matylda (Amelia Czaja), Andrzej Falkowicz (Michał Żebrowski) foto: ARTRAMA/www.nadobre.pl

Ojcostwo zmieniło Falkowicza (Michał Żebrowski) z "Na dobre i na złe" nie do poznania. Choć profosor z Leśnej Góry nie jest ojcem Matyldy (Amelia Czaja), bo wykluczyły to badana DNA, to traktuje 9-letnią córkę Kasi Smudy (Ilona Ostrowska) jak własne dziecko. W 616 odcinku "Na dobre i na złe" nie potrafi jej odmówić gdy dziewczyna chce urządzić w willi Falkowicza swoje przyjęcie urodzinowe. Wizja tłumu krzyczących, szalejących nastolatek jednak nieco przeraża Falkowicza.

"Na dobre i na złe" odcinek 616 - środa, 2.12.2015, o godz. 20.40 w TVP2

Profesor Falkowicz z Leśnej Góry dzięki Matyldzie jest naprawdę szczęśliwy. I z dnia na dzień coraz lepiej radzi sobie w roli ojca. Złapał świetny kontakt z rezolutną 9-latką, którą zaopiekował się po tym jak jej matka Katarzyna Smuda miała wypadek i poprosiła go, by zajął się swoją córką.

Przeczytaj: Na dobre i na złe. Kasia Smuda budzi się ze śpiączki, ale nie reaguje. Ma uszkodzony mózg

Teraz już wiadomo, że Kasia okłamała byłego kochanka - Matylda nie jest córką Falkowicza. Testy DNA wykluczyły ojcostwo Andrzeja. Jednak lekarz wciąż troszczy się o Matyldę, która ma przecież tylko jego. Pieszczotliwie nazywa ją "Matyldzią".

W 616 odcinku "Na dobre i na złe" profesor odprowadza swoję "córkę" do szkoły. Upewnia się, czy zabrała blok na plastykę, a Matylda dotypuje czy wpisał swojego pacjenta na gastroskopię. Zbliżają się urodziny Matyldy, więc Falkowicz planuje niespodziankę. - Zabieram cię po szachach i jedziemy świętować. Tylko nie wiem co sprawia radość przemądrzałym, podrastającym pannicom...


Matylda marzy tylko o jednym - by jej mama wreszcie obudziła się ze śpiączki. - Tłumaczyłem ci już, to nie ode mnie zależy. Musimy czekać - stwierdza Falkowicz, który doskonale wie jak bardzo Matylda tęskni za Kasią.
- Idź, bo się spóźnisz do pracy -
dodaje na pożegnanie Matylda.

Patrz: Na dobre i na złe. Falkowicz ojcem! Jedna z kochanek Falkowicza urodzi mu dziecko

- To co "piątka"? - proponuje Falkowicz, lecz dziewczynka, ze względów zdrowotnych, sugeruje inne pożegnanie.
- Nie, "żółwik" przenosi mniej bakterii. Mogę zaprosić dziewczyny na sobotę do ciebie?
- Tłum wrzeszczących nastolatek w moim domu? Z największa przyjemnością! -
stwierdza nieco ironicznie Falkowicz, który nie może niczego odmówić swojej Matyldzi.

Zapisz się: Codzienne wiadomości SuperSeriale.pl na e-mail

Źródło: Paulina Koziejowska
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: