SUPERSERIALE Newsy Streszczenia Oglądaj online Kulisy seriali Galerie Piosenki Video
SuperSeriale newsy M jak miłość. Barbara Kurdej-Szatan pokonała chorobę i może już zajść w ciążę

M jak miłość. Barbara Kurdej-Szatan pokonała chorobę i może już zajść w ciążę

01.09.2016, godz. 12:00
Barbara Kurdej-Szatan
Barbara Kurdej-Szatan, foto: AKPA

Barbara Kurdej-Szatan, gwiazda serialu "M jak miłość", przez długi czas chorowała, ale najgorsze już za nią! Dzięki odpowiedniemu leczeniu udało jej się zwalczyć groźną chorobę, boleriozę, której nabawiła się po ukąszeniu kleszcza ponad pół roku temu podczas kręcenie zdjęć do "M jak miłość". Wyniki badań Barbary Kurdej-Szatan wskazują, że aktorka wyzdrowiała, nie musi już brać antybiotyków, więc teraz może spełnić swoje marzenie i zajść drugi raz w ciążę.

Choroba Barbary Kurdej-Szatan przestała być tajemnicą od chwili gdy Joasia z "M jak miłość" sama wyznała, że podczas zdjęć plenerowych do serialu została zaatakowana przez kleszcza, który zaraził ją boreliozą. Przez kilka miesięcy aktorka była pod opiekę lekarzy.

Patrz: M jak miłość. Barbara Kurdej-Szatan o chorobie: Idiota lekarz ze szpitala nie postawił diagnozy - WIDEO

Ze względu na leczenie antybiotykami nie mogła zajść w ciążę, choć razem z mężem, Rafałem Szatanem, od dawna bardzo pragną mieć drugie dziecko. Także ich córeczka, 5-letnia Hania, dopomina się o rodzeństwo. Organizm Barbary Kurdej-Szatan potrzebował czasu na regenerację. Po długim leczeniu wygląda na to, że aktorka z "M jak miłość" wyzdrowiała.

Przeczytaj: M jak miłość po wakacjach 2016. Ślub Joasi i Tomka zagrożony, ale nie przez Jacka!

Od jakiegoś czasu serialowa Joasia z "M jak miłość" czuje się znacznie lepiej. Nie bierze już antybiotyków, a to oznacza, że może zrealizować swoje plany o macierzyństwie. - Wspomagam się tylko ziołami - powiedziała w rozmowie z tygodnikiem "Świat & Ludzie". Barbara Kurdej-Szatan poddała się też zabiegowi ozonoterapii, który pozwala się pozbyć bakterii z organizmu.

Chcesz wiedzieć więcej o  serialach? Odwiedź nas na Facebooku!

Źródło: Adrian Nychnerewicz
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: