SUPERSERIALE Newsy Streszczenia Oglądaj online Kulisy seriali Galerie Piosenki Video
SuperSeriale newsy Barwy szczęścia. Kasia może zginąć? Co się stało z Kasią w Tajlandii?

Barwy szczęścia. Kasia może zginąć? Co się stało z Kasią w Tajlandii?

20.05.2016, godz. 08:45
Barwy szczęścia odc. 1461. Łukasz Sadowski (Michał Rolnicki), Stefan (Krzysztof Kiersznowski), Waleria (Ewa Ziętek)
Barwy szczęścia odc. 1461. Łukasz Sadowski (Michał Rolnicki), Stefan (Krzysztof Kiersznowski), Waleria (Ewa Ziętek) foto: ARTRAMA/barwyszczescia.tvp.pl

Groza w serialu "Barwy szczęścia"! Kasia Górka (Katarzyna Glinka) nie daje znaku życia. W 1461 odcinku "Barw szczęścia" Stefan (Krzysztof Kiersznowski) i Waleria (Ewa Ziętek) z przerażeniem odkrywają, że telefon przebywającej w Tajlandii Kasi ma nieznajomy mężczyzna. Natychmiast dzwonią do Łukasza Sadowskiego (Michał Rolnicki). Narzeczony Kasia wpada we wściekłość. Ostrzega, że jeśli Kasi coś się stanie, to będzie to wina Bartka (Bartosz Gelner).

"Barwy szczęścia" odcinek 1461 - piątek, 20.05.2016, o godz. 20.05 w TVP2

Kasia Górka z "Barw szczęścia" naraża swoje życie, by uwolnić Bartka z więzienia w Tajlandii! Wyjechała do Bangkoku, żeby wręczyć łapówki w sądzie. Tylko w ten sposób oskarżony o posiadanie narkotyków Bartek może uniknąć wieloletniej osiadki za kratkami. Grozi mu także kara śmierci.

Przeczytaj: Barwy szczęścia. Agnieszka wyrzuci Kasię i Łukasza z ich mieszkania

W 1461 odcinku "Barw szczęścia" Stefan i Waleria nie mogą dodzwonić się do Kasi. Gdy im się to wreszcie udaje z przerażeniem odkrywają, że jej telefon ma jakiś nieznajomy mężczyzna, który mówi po tajsku.  Nie widzą co robić, więc proszą o pomoc Łukasza. Zaalarmowany Sadowski od razu zjawia się w domu Górki na Zacisznej.
- Nie wiemy kto to był. Mówił po tajsku - wyjaśnia mu Stefan.

Patrz: Barwy szczęścia. Bartek wyjdzie z więzienia i będzie chciał się zabić!

- Ale może padło zrozumiałe słowo - policja albo coś w tym rodzaju - Łukasz próbuje dowiedzieć się czegoś więcej. - Nie, nie zrozumieliśmy, ani słowa... - Waleria nie ma jednak dobrych wieści.

Łukasz dzwoni do Kasi, by dowiedzieć się o co chodzi. Znów odbiera jakiś mężczyzna. Sadowski chce wiedzieć skąd wziął telefon Kasi, ale Tajlandczyk się rozłącza. Po chwili wyłącza telefon. - Musiało coś się stać, skoro jej telefon ma jakiś podejrzany typ. Jak można sięgać po narkotyki w kraju, w którym każe się za to śmiercią... - narzeczony Kasi przestaje panować nad emocjami.

- Ale Bartuś przecież jest niewinny - Waleria znów staje w obronie syna. Łukasza jednak to nie przekonuje.
- Przepraszam, ale nie wierzę w jego niewinność. Jeżeli cokolowiek stanie się Kaśce to wina Bartka! - rzuca w złości i wychodzi. Kilka godzin później cała i zdrowa Kasia zjawia się razem z Bartkiem w domu ojca i Walerii.

Chcesz wiedzieć więcej o  serialach? Odwiedź nas na Facebooku!

Źródło: Artrama
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: